Babcia z wnukiem – Pornolandia.pl

Babcia Jacka była już 80. letnią kobietą. Była już mocno niedołężna i trzeba było ją często odwiedzać i przy niej robić. Nie była jeszcze pod opieką kogoś z MOPS-u, tylko mieszkała w kawalerce i odwiedzała ją mama Jacka. Przychodziła i ją myła, karmiła oraz przewijała pieluchy dla dorosłych. Babcia już nie chodziła, leżała cały czas w łóżku i tak dogorywała. Jednak pewnego dnia mama Jacusia trafiła do szpitala, a tata pracował za granicą, więc wnuczek musiał sam się zająć babcią.

Wnuk był mocno zszokowany tą sytuacją i nie wiedział czy podoła wyzwaniu, ale mama poprosiła go telefonicznie, że tylko ma ją nakarmić i ewentualnie przemyć nogi i plecy, a jak ona wyjdzie ze szpitala to zajmie się resztą. Jacek wziął klucz i pojechał więc do babci. Po otworzeniu drzwi, już czuł lekki smród w mieszkaniu. Było czuć mocz i pot babci. Ona właśnie spała w tym momencie, ale podszedł do niej, obudził i się przywitał. Babcia była zaskoczona tym, że to wnuk przyjechał, a nie synowa, ale ucieszyła się, że go widzi.

– Cześć wnusiu, ale Cię dawno nie widziałam, a dlaczego mama nie przyjechała?

– Cześć babciu, mama jest chwilowo w szpitalu, ale za parę dni wyjdzie i wtedy przyjedzie do Ciebie.

– A co się jej stało?

– A nic, jakiś zabieg ma przejść i tyle, nic groźnego.

– No to całe szczęście, że nic poważnego się nie dzieje.

– Przyszedłem babciu Cię nakarmić i napoić, ale chyba wymagasz też jakiegoś obmycia, bo coś nie najlepiej pachnie w mieszkaniu.

– Ojej Jacuś, to może poczekać, dam radę z tym przez parę dni, dużo się nie moczę i wydalam, więc pielucha może poczekać.

– Ale babciu, to potrwa ze 3 dni, więc nie możesz leżeć we własnych odchodach. Zmienię Ci pieluchę, zamknę oczy i jakoś damy radę. Wezmę jeszcze miskę z wodą i gąbkę to przemyję Ci szyję, plecy i nogi.

– O matko! Wnusiu, ale ja się bardzo krępuję, nigdy nie byłam w takiej sytuacji, żeby mnie jakiś chłop przewijał i jeszcze na dodatek wnuczek.

– Taki los babciu, nie przejmuj się, mnie też może kiedyś to spotkać, że moja wnuczka mnie będzie przebierać, więc zabieram się do pracy.

– No dobrze Jacku, ale się nie przestrasz tych widoków i zapachów.

Wnuczek poszedł po sprzęt do mycia i po chwili wrócił. Zwinął w rulonik kołdrę babci, zaczynając od strony stóp i zostawił tak zwiniętą na babci dekolcie. Babcia przez to nic nie widziała, co dzieje się poniżej piersi, bo zasłaniał jej ten rulon. Jacek z zamkniętymi oczami odpiął z rzepów pieluchę i na wyczucie ją ściągnął. Babcia już była cała przerażona i zawstydzona, jednak wnuczek zapewniał ją, że nie patrzy na to. Zapach z tej pieluchy był nieziemski, więc chłopak odwrócił od niej głowę i wrzucił ją do reklamówki, po czym ją zawiązał i odniósł pod drzwi wyjściowe.

Wracając otworzył oczy, żeby przygotować nowe pielucho-majtki i niechcąco spojrzał na jej krocze.

– O matko! Babciu, ale Ty jesteś brudna na podbrzuszu. Przepraszam, ale musiałem to zobaczyć, bo inaczej nie dałbym rady Ciebie przewinąć, jakoś nie potrafię robić tego z zamkniętymi oczami.

– No trudno Jacuś, jakoś mi przechodzi zawstydzenie i zaczynam się do Ciebie przyzwyczajać. Rób spokojnie co masz robić i nie przejmuj się mną.

– OK babciu, przemyję Cię już całą i będzie spokój na kilka dni.

Wnuczek namoczył gąbkę w wodzie i zaczął myć babcię od stóp, przechodząc coraz wyżej na uda. Patrząc na jej łono i dotykając jej ciała, robił się coraz bardziej podniecony. Jego fiutek, zaczął powoli się podnosić i bez zastanowienia powiedział.

– Babciu, jeszcze masz nawet fajne krocze, gdyby nie te siwe i rzadkie włoski to bym pomyślał, że jesteś trzydziestolatką.

– Co Ty opowiadasz Jacusiu? Boże!, nie wierzę, ale głupio się teraz czuję. Nie spodziewałam się takich komentarzy. Myślałam, że nie zwracasz na mnie uwagi i tylko wykonujesz swoje czynności.

– Wiem babciu, ale nie mogłem powstrzymać się od tej wypowiedzi. Nie wiem dlaczego tak powiedziałem. Głupio mi teraz, ale mówiłem prawdę. Nie jeden facet by chciał z Tobą jeszcze powojować. Mam jeszcze głupie pytanie, ale kiedy ostatni raz się kochałaś?

– Jezu! Wnusiu, rzeczywiście masz niestosowne pytanie, ale ostatni raz kochałam się z Twoim dziadkiem, jakieś 30 lat temu, a potem niedługo zmarł.

– Łomatko! To kawał czasu. Teraz babciu przemyję Ci krocze, dobrze? Leż spokojnie.

– Matko Boska! aż się już zapadam pod ziemię. Dobrze, że tego nie widzę.

Po chwili Jacek zaczął przemywać gąbką cipkę babci. Robił to wolno i delikatnie. Jeździł nią od pępka po kość ogonową, a przy tym się mocno podniecał. Wszystko ściekało na podłożoną pod ciało ceratę. Krocze babci było coraz bardziej wyczyszczone i świeże. Wnuczek nie mogąc już się opanować, zaczął dotykać jej wargi sromowe palcami.

– Co ty robisz Jacku?

– Nic babciu, czyszczę dokładnie Twoje wargi.

– Ale przecież tego nie trzeba. Przestań! kończ już.

– Daj spokój babciu, już widziałem wszystko, wiec dokładnie Cię wymyję. Leż spokojnie i się nie przejmuj tym co robię.

– Ojej, no dobrze, ale zaczyna mnie coś ponosić jak grzebiesz tam. Przypomina mi się Twój dziadek i zaczynam się pobudzać.

– To dobrze babciu, należy Ci się w końcu coś od życia. Być może masz ostatnią szansę się zaspokoić, więc się nie broń i daj mi dokończyć.

– Ludzie! Będę smażyła się w piekle przez to, ale rób jak uważasz, ja już się poddaję.

– To leż i się nie ruszaj, a ja będę wszystkim kierować.

Wnuczek odłożył gąbkę i zaczął ją pieścić dłonią. Palcami przemierzał jej rowek i rozszerzał mocniej nogi. Babcia przekręciła głowę na bok i zamknęła oczy, co chwilę cicho jęcząc. Jacek w tym czasie zniżył się twarzą do pasa i zaczął ją całować po podbrzuszu. Palcami czesał jej włoski na pipce i układał je do góry. Po chwili zaczął moczyć swój język w szparce. Przerzucał nim na boki flaczki babci i się delektował jej sromem. Całował ją po pachwinach i pośladkach, a noskiem dotykał jej odbyt.

Babcia była już cała skrępowana, wydawała z siebie miłe skomlenia, aż w końcu się odezwała.

– Jesooo Jacuś! Przypominasz mi mojego męża, a Twojego dziadka. On też tak czule potrafił pieścić moje łono. Masz chyba jego krew.

– To fajnie, cieszę się, że tak sądzisz. Może sprawdzimy, czy mój pisiorek też tak smakuje jak dziadka?

– Co masz na myśli?

– No stoi mi już mocno, to może weźmiesz go babciu i possasz?

– Jejku wnusiu! tego to już sobie nie wyobrażałam.

– Spokojnie babuniu, masz weź go, zobacz jaki twardy i gotowy do lizania.

Jacek skierował kutasa do buzi babci i go delikatnie wpychał. Babcia z początku się trochę broniła i zakrywała usta dłonią, ale po chwili wpadł jak śliwka w kompot i zaczął wchodzić głębiej. Trzymał ją ręką za głowę i  posuwał go głęboko. Dotykał grzybkiem jej podniebienia i szorował po ustach. Jego ruchy robiły się coraz szybsze, a babcia szlochała i go coraz mocniej ściskała.

– Ałaa, babciu! Gdybyś miała zęby, to byś mi go odgryzła, tak mocno go ściskasz.

– Nie mogę się powstrzymać, zupełnie jak mojego Juzia. On też był taki słodki i fajny, no i te rozmiary, normalnie jak jego. Przypominasz mi w stu procentach dziadka. Ty naprawdę masz takie ruchy i ciało jak on, i jeszcze ten zapach jajek, całkowicie jakby był przy mnie teraz.

– Wow babciu! Ale żeś teraz powiedziała, normalnie się rozklejam. To tym bardziej ssij go mocno i głęboko, a niedługo posmakujesz mojego nasienia, czy takie same w smaku jak dziadka.

– O rany! Już nie mogę się doczekać. Nie miałam spermy w buzi od 30 lat, nawet nie pamiętam jak smakuje.

– Zaraz sobie przypomnisz babciuniu kochana.

Na twarzy Jacka, pojawiał się coraz większy zachwyt, gdy jego kutas dalej penetrował gardło babci. Jego jaja obijały się o jej brodę, a on jeszcze ją łapał za piersi i tarmosił je na bok i do góry, po czym zjeżdżał ręką na cipkę i jej wkładał paluchy. Babcia już była rozgrzana do czerwoności i właściwie to już zapomniała, że to kochany wnuczek. W sumie to już oboje zapomnieli o tym i się porządnie pieprzyli.

– O tak babciu! Jeszcze trochę, zaraz poleci! Nie przerywaj, liż pałę dalej. Ooo….. już idzie, trzymaj go mocno, nie wypuszczaj!

W tym momencie sperma Jacka zaczęła zalewać buzię Babci. Ona ze smakiem ją połykała i oblizywała jeszcze grzybka. Swoją ręką trzymała go za laskę i jeszcze ją trzepała.

– Mmmmmm, jaka pyszna sperma Jacusiu, normalnie nie dowierzam, że w smaku taka sama jak dziadka. Jesteś dosłownie jego kopią. Nie odchodź ode mnie, zamieszkaj u mnie.

– Babciu? Przecież wiesz, że to niemożliwe, najwyżej będę odwiedzać Ciebie czasami i wtedy będziemy się kochać, a teraz mam taki popęd, że mam ochotę Cię jeszcze zerżnąć. Daj tu cipkę, włożę w nią mojego małego, może to samo poczujesz, co z dziadkiem i będzie do kompletu.

Babcia się uśmiechnęła i rozkraczyła nogi, po czym powiedziała:

– Wejdź we mnie mój ukochany wnuczku, niech Twa pała cuda zdziała.

– Haha, jakie Ty masz teksty babciu? To nawet w tych czasach nie usłyszysz takich, ale ok, koniec gadania, początek ruchania.

Jacek pieszczotliwie zaczął dotykać swoim członkiem cipki babci i miziać ją po wargach wewnętrznych. Zatrzymał się przy ujściu pochwy i nie mógł za bardzo włożyć. Jej cipka była mocno sucha i musiał na nią nanieść ślinę. Po posmarowaniu nią jej rowka, spróbował ponownie. Tym razem się udało, ale jej wąska dziurka, powodowała, że działo się to powoli. Babcia delikatnie przy tym jęczała, ale się nie poddawała. Chciała całego kutasa w cipie.

Jacek coraz mocniej dopychał małego, aż w końcu wszedł cały. Wtedy przesuwał się już z łatwością. Penetrował pochwę swojej ukochanej babci w iście mistrzowskim stylu. Ona przewracała tylko oczami i miło wzdychała. Jej głowa latała na wszystkie strony, a nogi unosiły do góry. Wnuczek rżnął ją jak szalony, wypowiadając przy tym miłe słowa.

– Chcę Cię babciu codziennie tak pieprzyć.

– To przychodź w każdej chwili. Bzykasz się dokładnie jak mój Juzio. Chcę też się z Tobą ruchać na okrągło. Wal mnie mocno, z całych sił, mój chłopcze.

Po tej krótkiej rozmowie, zakochana para oddała się już kompletnie kopulowaniu. Jacka wory stukały o jej dupsko i miło chlupały. Cycki babci całe skakały, a wnuczek je łapał jeszcze ustami. Trwało to kilkanaście minut. Młody jeszcze wnusio, ponownie przeżywał orgazmu. Jego płyny zalały całą dziurkę babci, aż zaczęło pluskać w środku. Babcia była cała szczęśliwa i uradowana.

– Dziękuję Ci Jacusiu, że przyszedłeś dzisiaj do mnie i mi przypomniałeś co to seks. Mogę nawet trafić do piekła, żeby tylko przeżywać to z Tobą. Chodź, połóż się teraz na mnie i odpoczywaj. Niedługo już czas na Ciebie, więc chcę mieć Cię jeszcze przez chwilę przy sobie.

Po odpoczynku, wnuczek się ubrał, przewinął do końca babcię i się pożegnał. Mama później pytała się jego, jak tam było u babci?

– W porządku, umyłem jej nogi, nakarmiłem, a przebrać ją przyszła sąsiadka.

Teraz Jacek nie może się doczekać kolejnego spotkania z babcią, a ona z nim, ale spokojnie, to już niedługo.

Jak oceniasz to opowiadanie?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 4.3 / 5. Liczba oddanych głosów: 7

Jeszcze nikt nie oddał głosu! Oceń jako pierwszy.