Masturbacja – Pornolandia

To był mój najbardziej popierdolony Sylwester w życiu. Jako młoda pizda, uwielbiałam huczne imprezy i zabawy z wielką ilością alkoholu, kończące się kutasem w dupie. Tym razem miało być tak samo. Kolesie z podwórka, zaprosili mnie na domową balangę, która miała uczcić nadejście Nowego Roku. Impreza miała się zacząć o godzinie osiemnastej, ale ja już ledwo po wstaniu z łóżka w dniu 31. grudnia, czułam jak mnie swędzi pizda. Żeby dotrwać do wieczora, musiałam sobie

Czytaj więcej

Miałam wtedy 14 lat, a mój starszy brat 19. Mieszkaliśmy razem w mieszkaniu, ale w osobnych pokojach. Był weekend, a rodzice akurat wyjechali do Spa. Dorastałam i odczuwałam potrzebę zobaczyć mężczyznę nago na żywo. Wcześniej oglądałam zdjęcia i filmy w internecie, ale to nie było to. Chciałam za wszelką cenę zobaczyć penisa na własne oczy.   Wykorzystałam jedną okazję z moim bratem. W drzwiach od łazienki była kratka na dole, której szczeliny były skierowane ku

Czytaj więcej

Byłem sam z siostrą w domu. Ona powiedziała, że idzie na chwilę do sklepu i zaraz wraca. Ja odpowiedziałem jej, że też wychodzę za chwileczkę do kumpli i żeby wzięła ze sobą klucze. Moje wyjście jednak się opóźniło z winy kolegów. Siostra nie wiedziała o tym i przyszła do domu po zakupach, myśląc że mnie nie ma. Zrobiła się jakaś cisza w domu, żadnych kroków i szelestów. Postanowiłem wyjść z pokoju i zobaczyć dlaczego?  

Czytaj więcej

Zaprosiłam dwie koleżanki do mnie do domu na pogaduchy. Przyniosły ze sobą szampana. Polaliśmy sobie po kieliszku i gawędziłyśmy o chłopakach i naszych rozczarowaniach, jak to nastolatki. Procentowe bąbelki zaczęły już szumieć nam w głowie i atmosfera robiła się coraz luźniejsza.   Wszystkie miałyśmy ochotę na seks igraszki, ale nie było żadnego chłopa. Zaczęłyśmy więc tańczyć same z kieliszkami w ręku i samej bieliźnie. Coraz bardziej nas ponosiło i stawałyśmy się łatwo dostępne. W pewnej

Czytaj więcej

Siedziałam sama w domu w weekend i nudziłam się. Zadzwoniłam do znajomych z pracy, żeby wpadli do mnie na winko. Chętnie się zgodzili. Przyszedł wieczór i zawitali do mnie dwaj koledzy. Jeden powiedział, że jak się napijemy troszkę to pokaże mi niespodziankę. Trochę czułam się nieswojo, bo nie przyszła koleżanka, która się zapowiadała. Kumpel otworzył winko i powiedział, że trzeba się napić na rozwiązanie języków, bo coś drętwo. Przyniosłam więc kieliszki i włączyłam muzykę.  

Czytaj więcej