Dziadek z wnuczką – Pornolandia.pl

Mam na imię Kasia, a wydarzyło się to kilka lat temu, gdy byłam jeszcze młodą dziewczynką. Po śmierci babci często odwiedzałam dziadka, który mieszkał na zadupiu i pomagałam mu w zakupach oraz sprzątaniu domu. Była sobota i miałam wolne od szkoły, więc postanowiłam ponownie odwiedzić mojego dziadziusia i zobaczyć co się u niego dzieje. Po przybyciu dziadek się ucieszył na widok swojej wnuczki i wyściskał mnie ochoczo. Byłam skąpo ubrana, bo panowały wtedy ukropy i nie dało się wytrzymać w spodniach. Miałam krótką spódniczkę i przewiewną koszulkę na ramiączkach, nie ubrałam też biustonosza, bo i tak miałam jeszcze małe piersi i nie wystawały za mocno.

 

Weszłam do środka domu i usiadłam na krześle. Dziadek spytał się czy chcę coś jeść i pić, ale poprosiłam tylko o wodę, bo jeść w taki gorąc się nie chciało. Przyniósł mi zimną wodę mineralną i położył na stole. Usiadł koło mnie i pytał jak tam w szkole i generalnie o moim życiu. Odpowiadałam jak to młoda, że wszystko w porządku i nic się nie zmieniło. W pewnym momencie dziadek spytał mnie czy mam chłopaka, bo moja babcia w moim wieku już miała jego i chodzili na randki. Z lekką dozą nieśmiałości odpowiedziałam, że nie mam jeszcze, ale powoli zaczyna mnie ciągnąć do chłopców.

 

Dziadek spytał się też czy wiem już coś o seksie, ale ja nie miałam jeszcze żadnego pojęcia o tym, jedynie z filmów i zdjęć w internecie. Trochę zaczynałam się krępować przy nim, bo coraz bardziej zadawał intymne pytania. Milczałam wtedy i się rumieniłam, ale nie wiadomo dlaczego, powiedziałam mu, że coraz bardziej odczuwam pociąg do chłopców i nie wiem czasami co się ze mną dzieje. Powiedziałam też, że bardziej podobają mi się starsi mężczyźni, niż moi rówieśnicy. Dziadek wstał z krzesła wtedy i powiedział, że idzie zmoczyć szmatkę chłodną wodą i będzie mi robił zimne kompresy na szyi i plecach, bo widzi jak mi jest bardzo gorąco i pot leci ze mnie strumieniami.

 

Zawstydziłam się troszeczkę, ale nie odezwałam. Dziadek przyniósł miskę z wodą i jakąś gąbkę. Stanął za mną i przykładał mi ją do szyi i ramion. Zaczął wyciskać ją, a woda lała mi się po całym ciele. Była tak zimna, że robiła mi się gęsia skórka. Po chwili dziadek przytulił się do mnie od tyłu. Poczułam jego genitalia na moich plecach. Zaczęłam się trząść, pierwszy raz w życiu czułam męskie krocze na moim ciele. Jego członek był w miarę miękki, ale było czuć, że z czasem robi się coraz większy i twardszy. Ocierał go o mnie i dalej przystawiał gąbkę do ciała i głowy. Coraz więcej nabierał wody i wyciskał ją nade mną. Czułam fajne ochłodzenie, ale i obawę, co będzie mi robił dalej?

 

Zimne krople wody dotarły do moich piersi. Poczułam jak moje sutki robią się sztywne i odstające. Dziadek po chwili powiedział, że moja babcia, też miała takie fajne cycuszki 50 lat temu i nie może nacieszyć się tym widokiem odbitych piersi pod bluzką. Zaczęłam cała się trząść i zrobiłam się zdezorientowana. Było mi strasznie głupio, ale zarazem przyjemnie. Czułam coś w żołądku, jak mi jeździ w brzuchu, a moje krocze staje się powoli mokre. Dziadek zaczął coraz niżej operować gąbką. Zjeżdżał mi w dół po dekolcie i zahaczał o cycki. Nie odzywałam się już wtedy, byłam rozkojarzona i nie słyszałam nawet moich myśli. Nie myślałam już logicznie i nie wiedziałam, że to co robimy to straszny grzech.

 

Zamknęłam oczy i nie patrzyłam już na ręce dziadka i gdzie mi nimi zagląda. Czułam tylko jak miękka i chłodna gąbeczka przeskakuje z mojej jednej do drugiej piersi, a na plecach oparty jego członek. Po dłuższej chwili pieszczenia, dziadek zaczął mnie całować po czubku głowy i szeptać mi, że przypominają mu się dni jego młodości i że chciałby zsunąć tą moją koszulkę z ramiączek. Wychwalał wtedy, że będzie miał lepszy dostęp do moich pleców i będzie mógł je bardziej chłodzić. Nieśmiało się zgodziłam, bo myślałam, że tylko tył będzie mi miział. Rękami rozsunął ramiączka i zsunął na dół. Moja koszulka znalazła się na moim pasie, a jego palce sunęły ku górze po moich boczkach. Gilgotało mnie to bardzo, ale zarazem było to bardzo przyjemne.

 

Mojego myślenia w tym czasie nie było w ogóle. Nie przyswajałam sobie myśli, że robimy straszne rzeczy. Odczuwałam tylko miłą przyjemność i motylki w brzuchu. Dziadek zrobił się dla mnie bardzo przystojny i czułam do niego już pożądanie. Nie wiedziałam, że zbliżenie z mężczyzną może być takie zarąbiste, a zwłaszcza to co mi robił. W pewnej chwili poczułam jego usta jak całują mnie po plecach, a język zjeżdża mi od szyi po kręgosłupie. Ciarki mi przeszły strasznie, jakby prąd przeze mnie przeszedł. Dziadek to poczuł i spytał mnie czy fajnie? Nieśmiało odpowiedziałam, że tak, ale dodałam czy to na pewno jest dobry pomysł na taką zabawę. Dziadek odpowiedział mi, że jeśli zostanie to naszą tajemnicą, to pomysł jest bardzo dobry, a ja nauczę się takich sztuczek, że mój przyszły chłopak będzie ze mnie zadowolony.

 

Po tych słowach rozluźniłam się i pomyślałam, że w sumie może i racja, że będę już miała jakieś pojęcie o życiu seksualnym i nie będę się krępowała przed następnymi moimi przygodami. Nagle dziadek złapał moje piersi od tyłu rękami i je głaskał, czułam jak jego palce przyciskają moje sutki i je odchyla, raz w lewo, raz w prawo. Wstydziłam się trochę, bo nie były takiej wielkości jak to widzę u innych kobiet, ale dziadek uprzedził moje myśli i powiedział, że lubi takie młode, jędrne i nie za duże piersiątka. Wtedy napięcie ze mnie spadło i pomyślałam sobie, że może i racja, przecież wszyscy mówią, że małe jest piękne 😉 Zaraz po tych słowach przystawił swoją głowę mi na piersi i zaczął je lizać. Głupio zrobiło mi się, że hej. Nigdy nie czułam ust na moich cycuszkach, a jak zaczął lizać moje sutki to aż wzdychałam z wrażenia.

 

Czułam się jak w niebie i nawet napinałam do niego swe cycki. Myślałam już, żeby ta chwila nigdy się nie skończyła, a moja przyjemność trwała na wieki. Czułam jak z mojej cipki wylatuje jakiś płyn i majtki robią się całe mokre. Moje krocze robiło się coraz bardziej nabrzmiałe i rozszerzone. Chciało mi się włożyć tam rękę, ale się powstrzymywałam, żeby dziadek nie pomyślał, że mam na niego wielką ochotę. Wcześniej sama w domu kilka razy się onanizowałam i wiedziałam jakie to przyjemne mieć paluszki w cipce, jednak nie zdradzałam tego przed dziadkiem. Gdy moje uniesienia były już prawie u szczytu, dziadek spytał czy chcę dotknąć jego pisiorka i wziąć go potrzymać. Zszokowana tym pomysłem, odpowiedziałam, że w sumie nie wiem, bo nigdy nie trzymałam penisa w ręku i się boję.

 

Dziadek odpowiedział mi, że nie ma się czego bać wnuczko kochana moja i że trzeba to pierwszy raz przeżyć w życiu, żeby się z tym obyć. Głupio mi było jak cholera. Nigdy nie widziałam dziadka genitaliów na żywo i nie wiedziałam jak na ten widok zareaguję. Przyznam się jednak, że miałam już takie myśli wcześniej, żeby zobaczyć męskiego członka i nawet próbowałam podglądać tatę w łazience, ale nigdy mi się to nie udało. Po długim namyśle powiedziałam, że dobrze dotknę go, ale najpierw zamknę oczy, bo spłonę ze wstydu. Odwróciłam więc głowę w drugą stronę i zamknęłam oczy. Słyszałam jak dziadek zsuwa swoje spodenki i majtki z pasa i łapie mnie za rękę powyżej nadgarstka. Przysuwa ją do siebie i kładzie mi członka na dłoń. O matko! jak ja się wtedy głupio czułam, chciało mi się wtedy nawet śmiać, albo bać. Było mi jakoś dziwnie, widziałam już kiedyś członka na filmie, ale jeszcze nigdy go nie trzymałam w ręku.

 

Czułam jego jajka i pisiorka na całej powierzchni dłoni, a on robił się jeszcze większy i twardszy. Dziadek powiedział wtedy, żebym przestała się wstydzić i odwróciła głowę w jego stronę oraz otworzyła oczy i zobaczyła to jego pomarszczone cudo. Po wzięciu tchu zrobiłam jak prosił. Moim oczom ukazał się męski i goły penis. Uśmiechnęłam się do dziadka i powiedziałam mu, że fajna ta jego kiełbaska i woreczki. W sumie nie widziałam innego na żywo, więc każde krocze faceta wydawałoby mi się czymś nowym i tajemniczym. Nagle jednak zdębiałam, dziadek powiedział, żebym go pocałowała w czubek pisiora, a językiem go polizała. Nie wiedziałam co robić, takiego obrotu sprawy się nie spodziewałam. Dziadek zaraz dodał, że to też jest część zbliżenia kobiety z facetem i bardzo fajny dodatek do seksu.

 

Zaskoczyło to mnie, ale wiedziałam, że dorośli tak robią z filmów i często koleżanki moje podniecały się opowieściami o robieniu loda. Jednak nie wiedziałam co dziadek zrobi w tym momencie? czy zacznie sikać na mnie czy co? Na samą myśl, że mógłby to zrobić to robiło mi się nie dobrze. Nie wiedziałam jak mu odmówić i spytałam się go czy nie będzie na mnie sikał? Dziadek wpadł w śmiech i powiedział, że co ja opowiadam? Nie ma zamiaru tego robić moczem, chyba, że będzie mu tak przyjemnie i wytryśnie czym innym, ale do tego to jeszcze długa droga i nie wiadomo czy dojdzie bo już wiek nie ten co kiedyś. Pomyślałam sobie wtedy o nasieniu męskim, ale go nawet nigdy nie widziałam i nie wiedziałam kiedy wychodzi z penisa.

 

No weź w końcu go i pocałuj, powiedział ponownie dziadek. Odczekałam chwilę i wzięłam się za odwagę. Pomyślałam raz kozie śmierć i że świat należy do odważnych. Powoli przysuwałam swoje usta w stronę przyrodzenia dziadka. Nagle poczułam go na wargach i zaczęłam całować. Dziadek zaczął wzdychać i sapać. Podsuwał mi go bardziej do ust i mówił, żebym je otworzyła, a on go wsadzi głębiej do buzi. Zamknęłam oczy i już nic nie mówiłam. Zrobiłam jak prosił, otworzyłam buzię, a on wepchnął mi kutasa głęboko do niej. Poczułam jego kulkę na końcu podniebienia, po czym wysuwał go i wkładał ponownie. Czułam jego członka w całego jamie ustnej i jak robi się coraz większy. Mówił przy tym, żebym bardziej ściskała go ustami i nie używała zębów.

 

Pierwszy raz w życiu robiła komuś loda. Na początku było okropnie, ale później się bardziej wczuwałam. Z każdą chwilą robiłam to bardziej perfekcyjnie i czułam, że teraz to umiem i robię postępy. Zaczęłam się ekscytować już kształtem i smakiem jego penisa. Brałam jajka w rękę i dopychałam jego pałkę głębiej i głębiej i mocniej, aż w końcu czułam jego maksymalną twardość. Dziadek co chwilę mówił, że tak mu dobrze i tak mi rób. Jego członek zrobił się dla mnie potężny i wielki. Nie wiedziałam, że może być takich rozmiarów. Delektowałam się dalej jego wielkością i tą przyjemnością. Dziadek stękał i sapał, a ja ciągle mu obciągałam jak najlepiej umiałam. Ssałam mu przez długi czas, aż do momentu gdy mnie zapiekły już usta, a poliki w środku bolały.

 

Powiedziałam mu, że już nie mogę i potrzebuję przerwy. Dziadek powiedział, że nie ma sprawy i że teraz to on może mi zrobić dobrze językiem. Nie wiedziałam o co mu chodzi, czy znowu chce polizać moje piersi, ale on odpowiedział, że teraz ma na myśli moją cipkę, a ja poczuję coś przepięknego i przyjemnego. O nie! powiedziałam, tego to już nie chcę i wolę już zakończyć na dzisiaj. Dziadek jednak nie dawał za wygraną i prosił mnie jeszcze o kilka minut tej zabawy. Wstydziłam się pokazać mu moją cipkę, a jeszcze do tego polizać. Nigdy nikomu nie pokazywałam i byłoby mi bardzo głupio przed nim. Robiłam się coraz bardziej niedostępna i mówiłam, że muszę już iść. Trzęsłam się jak galareta, ale dziadek przytulił mnie i powiedział, że jak nie chcę poczuć jego języka w cipce to chociaż ją pogłaszcze przez majtki.

 

Przez długą chwilę się zastanawiałam, ale w końcu dla świętego spokoju powiedziałam, że dobrze ale tylko chwilkę i przez majtki. Dziadek się ucieszył i powiedział, że nie będzie nachalny i że może przestać w dowolnej wybranej przeze mnie chwili. Poprowadził mnie za rękę przed tapczan i położył na niego. Leżałam z zaciśniętymi nogami jak kłoda, a on podsuwał mi spódnicę do pasa. Jak zwykle miałam zamknięte oczy i splecione dłonie na brzuchu. Poczułam nagle jego dłoń jak dotyka mojego krocza i smyra mnie po wzgórku łonowym palcami. Czułam przyjemne łaskotki i leżałam dalej. Dziadek jednak wsunął mi rękę między uda i zaczął rozszerzać mi nogi.

 

Czułam coraz większy stres, bo przecież nie tak miało być. Co chwilę głośniej mówiłam, żeby dziadek przestał, ale on nie przestawał. Po rozszerzeniu mi nóg, zaczął paluszkiem jeździć po rowku cipki. Zjeżdżał nim na dół i do góry, a przy tym zbaczał z kursu i muskał mnie po wargach oraz pachwinie. Moje podniecenie było już na tyle mocne, że przestałam się odzywać i leżałam spokojnie nadal, czekając na rozwój wydarzeń. Jedna połowa głowy mówiła mi, żeby przestał, a druga, żeby robił tak dalej. Zobojętniałam całkowicie. Dziadek zgiął moje rozkraczone nogi w kolanach i nadal pieścił mi krocze swoją dłonią. Czułam mrowienie w plecach i kręgosłupie, a soki zalewały mi majtki.

 

Byłam cała mokra z podniecenia, a dziadek zaczął mi w tym momencie całować cipeczkę przez majtki. Zrobiłam się cała czerwona ze wstydu i ściskałam nogami jego głowę, żeby przestał. On jednak nie dawał za wygraną i mówił, żebym przestała i oddała się przyjemności. Chciałam uciec, ale nie mogłam. Coś mnie zatrzymywało i mówiło mi, żebym się dała. Nagle uległam. Poluźniłam ponownie nogi, a dziadek całował dalej cipeczkę. Poczułam w pewnym momencie jak ściąga mi majtki. Robiło się już ostro i na poważnie. Nie wiedziałam czy pozwolić czy nie. Miałam mętlik w głowie i nie tylko tam. Kiszki w brzuchu marsza grały i nie wiedziałam czy to z głodu czy ze strachu. Zacisnęłam zęby, a dziadek już miał zdjęte majtki i widok mojej małej, ledwo zarośniętej pipki.

 

Po ucałowaniu mnie we włoski cipki, powiedział ochoczo, że tak pięknej, wąskiej i dziewiczej cipki nigdy nie widział, a przynajmniej nie pamięta. Ja już się rozkleiłam do końca i powiedziałam, że może robić co chce, że się poddaję. Nie czekając długo, zarzucił mi nogi na uszy i zaczął penetrować językiem moją szparkę. Zrobiło mi się strasznie przyjemnie, ale z drugiej strony odczuwałam łaskoczące gilgotki. Przy lizaniu mojego krocza, dziadek mówił mi co teraz liże. Przedstawiał mi anatomię ciała kobiecego. Teraz liżę łechtaczkę i przy dłuższej stymulacji jej, kobieta dochodzi do orgazmu łechtaczkowego – powiedział dziadek i wolnymi ruchami języka, ocierał go o nią. Poczułam, że to chyba mój najczulszy punkt, bo zrobiło mi się przekurwiście niebiańsko i chciałam więcej.

 

Już nawet sama szorowałam swoją pipką o jego język, aby tylko nie zbaczał z kursu. Podnosiłam tyłek i wierzgałam nim jak wąż. Po chwili poczułam potrzebę, żeby jego język znalazł się w mojej pochwie. Czułam jakieś delikatne mrowienia u jej ujścia i potrzebowałam ją popieścić. Przyciskałam coraz mocniej dziadka głowę do mojej cipki, a dziadek nie mógł złapać powietrza. Ojejku!, chyba Ci się spodobało, jak zaczynasz tak wierzgać – krzyknął dziadek, a ja nawet tego nie słyszałam. Chciałam się już pieprzyć na potęgę. Tak mnie krocze swędziało, aż nie umiem wyrazić tego słowami, taką załapałam chcicę. Wiercąc się dziadkowi przy twarzy, poczułam jego język na moim odbycie. O matko! Jakie to przyjemne, nie sądziłam, że dupka też ma takie miejsce erogenne. Żądałam, a nawet kazałam, żeby lizał mi czekoladowe oczko do odwołania.

 

Już widać było i słychać, że dziadek ma już dość, a ja dostawałam dopiero apetytu na seks. Moja macica wariowała do szaleństwa, a ja oczekiwałam szczytu przyjemności. Nos dziadka szorował o moją łechtaczkę, a jego język oblizywał dwie dziurki. Nagle dostałam orgazmu łechtaczkowego. Wykrzywiło mi gębę na wszystkie strony, a skurcze podbrzusza wytryskiwały mi śluz. Dziadka twarz była cała zalana moimi wydzielinami, a ja w końcu potrzebowałam spokoju. Dziadek położył się koło mnie, a ze mnie opadało napięcie. Myślałam, że to już koniec i zaraz zasnę, ale dziadek zaproponował mi jeszcze penetrację mojej dziurki członkiem. Nalegał, bo chciał też dojść do orgazmu, którego dawno nie miał. Ja już zaczęłam traktować go jak kochanka i bez wahania się zgodziłam.

 

Chciałam poczuć swojego mężczyznę i rozdziewiczyć się z nim. Pomimo jego starszego wieku, traktowałam go jak rówieśnika. Zrobiłam pozycję horyzontalną i zaprosiłam do siebie. Złapałam jego członka i naciągałam skórkę, żeby się podniósł i zesztywniał. Robił się przyjemnie większy, a ja podsunęłam go do norki. Chwilowo się bałam, że będzie mnie to bolało, ale wszedł bardzo spokojnie i przyjemnie. Widocznie nie byłam już tak spięta i mój zwieracz pochwy był luźny. Dziadek dopychał go coraz głębiej, aż do wyczucia błony. Nie chciał nic robić na chama, ale ja nalegałam, żeby wbił go jak nóż w plecy. Docisnęłam jego ciało rękoma od tyłu i poczułam ból, ale przyjemny, bo tracący dziewictwo.

 

W pochwie zrobiło się luźno i głęboko, a dodatkowo krew smarowała jej ścianki. Dziadek jak nowo narodzony, posuwał mnie mocniej i szybciej, a jego pałeczka twardniała. Pragnęłam, żeby mnie pieprzył cały dzień i całą noc, ale niestety. Nagle wystrzelił i szybko wyciągnął ze mnie członka. Jego sperma polała się na mój brzuch, a ja ją dotykałam i wąchałam. Pierwszy raz w życiu mogłam zobaczyć nasienie oraz jego zapach. Wtuliłam się zaraz w dziadka i tak leżeliśmy jeszcze przez jakiś czas. Po miłych wspominaniach i czułych słówkach musiałam się ubrać i wracać do domu. Do dziś jest to nasza rodzinna tajemnica. Dzisiaj mam już wspaniałego chłopaka i własne życie erotyczne. Odwiedzam czasami dziadka, ale nic już nie robimy i nie wspominamy o tym nawet. I niech tak zostanie na zawsze.

Jak oceniasz to opowiadanie?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 5 / 5. Liczba oddanych głosów: 2

Jeszcze nikt nie oddał głosu! Oceń jako pierwszy.