Mąż zdradza żonę z sąsiadką – Pornolandia.pl

Było wczesne popołudnie. Wyszedłem z domu razem z żoną, aby odwieźć ją do pracy. Moja żona Milena pracowała w sklepie spożywczym i w tamtym dniu miała zmianę popołudniową. Schodziliśmy na dół po schodach i mijaliśmy właśnie naszą sąsiadkę. Przywitaliśmy się i podążyliśmy do garażu podziemnego, gdzie był nasz samochód. Jadąc autem rozmawialiśmy o mojej pracy w wojsku, i że szykuje mi się kolejna delegacja. Zatrzymałem się pod sklepem, żegnając czule Milenę i czekałem aż zniknie za drzwiami.

Wracając do domu podjechałem w kilka miejsc ze sklepem, bo chciałem ugotować dla nas romantyczną kolację, jak żona wróci wieczorem i potrzebowałem kilku składników. Wróciłem do domu i chciałem trochę odpocząć. Na ugotowanie kolacji miałem jeszcze kilka godzin, więc rozłożyłem się na kanapie i przeskakiwałem na pilocie po kanałach. Nic ciekawego nie leciało, więc zostawiłem na muzyce. Wtedy ktoś zapukał do drzwi. Poszedłem do nich i otworzyłem je na oścież.

To była Beata, nasza sąsiadka, którą wcześniej mijaliśmy na klatce i była mniej więcej w tym samym wieku co ja, jakoś po trzydziestce. Jest trochę zaokrąglaną, piękną kobietą o długich czarnych włosach. Z uśmiechem spytała się mnie, czy nie byłoby problemu gdybym zajrzał do jej pralki, bo nie chce wirować bęben. Zamknąłem swoje drzwi i poszedłem do jej mieszkania, idąc od razu do łazienki. Okazało się że filtr był zapchany paprochami.

Wołałem Beatę, ale ona się nie pojawiała, więc zacząłem jej szukać po całym mieszkaniu. Chciałem jej powiedzieć, że już po problemie. Przeszukując kuchnie wraz z pokojami, zajrzałem do sypialni i wtedy ujrzałem ją dotykającą się po piersiach. Przebrała się w koronkową i różową bieliznę, a ja nie mogłem oderwać od niej oczu. Ciało miała znacznie lepsze, niż pod tymi luźnymi ciuchami. Obróciła głowę w moją stronę i spojrzała na mnie. Podeszła do mnie, tłumacząc się, że jest tak bardzo spragniona mężczyzny, że nie myśli trzeźwo.

Nie mogłem już wytrzymać i od razu złapałem ją za włosy. Przyciągnąłem jej głowę do siebie i zacząłem całować ją w usta. Wtedy włożyła język do mojej buzi z taką łapczywością, jakby faktycznie była wygłodniała. Zaczęła lizać mnie po całej szyi, gryząc moje ucho i jęcząc jakby pragnęła więcej. Próbowała mnie rozebrać, ale ja jej chwilowo uniemożliwiałem, wiedząc że muszę wracać do domu. Jednak po krótkim czasie, pokusa zrobiła się silniejsza. Nawet nie zauważyłem, kiedy zrobiłem się cały nagi, tak bardzo mocno byłem podniecony i zauroczony nią.

Beatka położyła mnie na łózko i poprosiła, żebym zamknął oczy, a ja posłusznie to uczyniłem. Uniosła moje ręce do góry, a wtedy poczułem na nadgarstkach coś zimnego. Gdy szybko otworzyłem oczy, okazało się, że to były kajdanki i były już zapięte na baldachimie, więc zostały mi wolne tylko nogi. Gdy nie mogłem się ruszać, ona natomiast podążyła do szuflady i wyjęła z niej fioletowy wibrator. Włączając go, wsadziła sobie do ust i językiem zataczała kółka wokół niego. Podczas demonstracji robienia lodzika, zdejmowała z siebie całą bieliznę. Nago była naprawdę uroczą kobietą.

Wczołgała się na łóżko między moje rozkraczone nogi z wibrującym ciągle urządzeniem. Jedną ręką przystawiła go do swojej szparki, a drugą masowała moje pełne jądra. Mój penis podnosił się coraz bardziej, widząc jak się zaspakaja wibratorem, a przy tym rozkoszuje. Widziałem jak zaczyna z jej krocza kapać śluz. Po chwili wyjęła go z siebie i odłożyła na bok. Przeniosła się tak, że kroczem była nad moją twarzą, ocierając się o moje usta. Nie czekając dłużej, wsadziłem mój język do jej mokrej cipki i wylizywałem oraz połykałem każdą kropelkę smacznego soczku.

Przeniosłem usta na jej wrażliwą łechtaczkę i powoli, delikatnie ją pieściłem. Ona w tym czasie, bardziej dociskała swoją cipkę do mojej twarzy. Słyszałem tylko jej krzyki tłumione przez rękę, a na ustach czułem jej pulsującego dzyndzelka. Wtedy właśnie szczytowała. Schodząc ze mnie, padła na łóżko i chwilę odpoczywała. Dochodziła do siebie, a ja podziwiałem jak jej sutki stoją dęba, podobnie jak mój kutas. To było tak bardzo podniecające doświadczenie, że nawet z Mileną tego nie przechodziłem. Później się zdziwiłem, bo po odpoczynku rozpięła mi kajdanki, ale to nawet dobrze, bo ręce mi trochę zdrętwiały.

Nie wiedząc co dalej robić zszedłem z łóżka i zacząłem zbierać ciuchy z podłogi, ale byłem tak pobudzony, że nie mogłem odpuścić. Upuściłem ubrania w to same miejsce skąd je zabrałem i odwróciłem się, spoglądając na nią. Siedziała i patrzyła na mnie z otwartymi ustami. Podszedłem do niej z penisem sterczącym jak kij od szczotki. Zamachnąłem się i uderzyłem nim w jej policzek, zaraz potem uderzyłem w drugi, a ona uśmiechnęła się i złapała za mojego pytona. Z początku poruszając nim w górę i dół włożyła go sobie całego do buzi. Obciągała go z pełną godnością, ale ja nie chciałem jeszcze kończyć w ten sposób.

Odsunąłem się od niej i rozkraczyłem jej nogi. Zrobiwszy jej szpagat, pocierałem żołędziem jej pipkę. Już od samego dotyku cała się wiła. Po chwili wsadziłem jej z takim impetem, jakby dna nie było i szybszymi ruchami bzykałem ją. Jęczała tak głośno że sąsiedzi na pewno słyszeli, ale na szczęście to z jej mieszkania, a nie mojego. Jej szparka dosłownie chlapała od moich ruchów. Wiedziałem, że już niedługo osiągnie orgazm. Była dosyć ciasna, że już mnie fiut zaczął boleć, więc zacząłem ssać jej brodawki, co w efekcie było przydatne, bo niedługo po tym doszła, wbijając swoje paznokcie w moje plecy i krzycząc, że jestem boski.

Wyszedłem z niej i stanąłem gotowy na ciąg dalszy. Podniosłą się, żeby usiąść i zaczęła całować mi jaja, wkładając do buzi jedno po drugim. Kciukiem rozchyliłem jej usta i wsadziłem do buzi kutasa. Pieściła go z takim uczuciem, aż kręciło mi się w głowie. Boże, jak ta laska potrafiła robić loda. Wsadziła go całego do gardła, a ja złapałem ją za włosy dociskając jeszcze bardziej. Dusiła się, ale widocznie jej to nie przeszkadzało. Zwiększyła tempo swoich ust, a ja coraz bardziej byłem nabuzowany. Po chwili poczułem jej dłonie na moich pośladkach, rozszerzyła je i wsadziła mi w dupę czubek wibratora.

Nigdy, ale to przenigdy bym się na to nie zgodził. Było to trochę krępujące, ale wcale nie było tak źle. Nawet zaczęło mi się to podobać. Wibrator nabrał tego samego tempa co jej usta, a ja już buzowałem. Było tak kurewsko zajebiście, że chwyciłem jej głowę rękami i zmusiłem do tego, żeby połknęła wystrzelającą ze mnie dużą ilość spermy. Dławiła się, a po policzkach leciały jej łzy, ale ani razu nie odsunęła głowy. Wszystko spłynęło do jej krtani. Wyczyściła mnie do ostatniej kropelki, po czym wyjęła ze mnie urządzenie. Ubrałem się i na pożegnanie pocałowałem ją w policzek, dziękując za przygodę.

Wróciwszy do domu nie ugotowałem już żadnej kolacji. Wziąłem prysznic i poszedłem spać. Teraz jestem już na trzeciej parodniowej delegacji i za każdym razem, gdy się masturbuję, żeby nie zdradzić żony, przypominam sobie jak świetnie czułem się w łóżku z Beatką.

Jak oceniasz to opowiadanie?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 4 / 5. Liczba oddanych głosów: 1

Jeszcze nikt nie oddał głosu! Oceń jako pierwszy.