Ojczym z pasierbicą – Pornolandia.pl

Byłem rozwiedzionym kilka lat temu facetem i po dłuższym okresie bycia singlem, moja dusza zapragnęła ponownie stałej miłości. Przebywałem dużo na portalach randkowych i poszukiwałem tam szczęścia. Po kliku dniach korespondowania z kobietami, moją uwagę przykuła pewna pani, która była też po przejściach małżeńskich. Z komputera, przeszliśmy na realne spotkania i bardziej się poznawaliśmy. Nasze serca podpowiadały nam, że to jest właśnie to czego szukaliśmy.

 

Oboje sobie przypadliśmy do gustu i tak zaczęła się nasza historia. Nie przeszkadzało mi, że ona ma córkę z poprzedniego małżeństwa, ja też miałem syna, który został z jego mamą. Po kilku miesiącach zalotów, postanowiliśmy, że Magda razem z córką zamieszka ze mną. Posiadałem dwupokojowe mieszkanie, a ona mieszkała z rodzicami, więc cieszyła się, że uwolni się od męki spędzania okrągłego czasu z rodziną.

 

Po wprowadzeniu się do mnie, jej córka, a moja już właściwie pasierbica, szybko się przekonała do mnie i polubiła mnie bardzo. Miała wtedy 12 lat, więc nie patrzyłem na nią jak na obiekt pożądania, tylko traktowałem ją jak własną córkę. Jednak z czasem jak dorastała i stawała się kobietą, mój wzrok znacznie częściej na niej się zawieszał. Miałem coraz bardziej kudłate myśli z nią związane, ale powstrzymywało mnie, że przecież jest to córka mojej już drugiej żony.

 

Nie fair bym postąpił w stosunku do mojej żony, a gdyby się jeszcze dowiedziała o tym to wywaliłaby mnie na zbity pysk. Zauważyłem jednak, że Kasia, bo tak miała na imię moja pasierbica, coraz częściej spogląda na mnie i jak chodzę w majtkach po domu w upały, to patrzy się ukrytym wzrokiem na moje przyrodzenie. Pomyślałem sobie, że zaczyna mocno dojrzewać i interesuje się męskimi organami.

 

Biłem się z tymi grzesznymi myślami, aż do czasu gdy miała już prawie 17 lat, a jej mama trafiła do szpitala na 3 dni, na zabieg kobiecych spraw. Wtedy to zostaliśmy na kilka dni sami w domu i od tego się zaczęło. Ja bym niczego nie zaczynał sam i nie miałem takiego zamiaru, ale ona mi w tym pomogła. Pewnego wieczora, gdy poszedłem się kąpać pod prysznic, usłyszałem jak Kasia podchodzi do drzwi łazienki i się schyla do kratki na dole. Ta kratka wentylacyjna była odwrotnie zamontowana i skrzydełka zamiast na dół, były odwrócone do góry, gdzie było widać wszystko co się dzieje w łazience.

 

Ja wtedy widziałem kątem oka, jak patrzy na mnie i obserwuje, co robię. Udawałem. że jej nie widzę i zacząłem ściągać majtki. Usłyszałem wtedy za drzwiami jakieś poruszenie, ale nie skierowałem tam wzroku, żeby jej nie speszyć. Byłem cały goły, a jaja zwisały mi przy udach, ale wykonywałem swoje czynności tak jak zawsze. Wszedłem na brodzik i zamknąłem szklane drzwi, ale były one przezroczyste i Kasia mogła patrzyć na mnie w całej okazałości.

 

Zaczynało mi się to po woli podobać i podniecać, że ona patrzy na moje ciało. Pomyślałem, że może jeszcze nigdy nie widziała na żywo penisa, więc chciałem pokazać jej jak najlepsze show. Myjąc się, naciągałem na członku skórę i mydliłem swojego napletka. Później ruszałem nim delikatnie ręką i czyściłem go od podbrzusza po sam czubek. Cały czas oczy mojej przyrodniej córeczki, były wpatrzone na mnie, a mi zaczął powoli się rozprężać i zrobił się troszeczkę większy.

 

Myślałem sobie wtedy, co ona przeżywa i jak na to reaguje, ale nie dawałem oznak, że wiem, że tam się ona znajduje. Przeszedłem wtedy do mycia całego ciała i nie zajmowałem się już prąciem. Po spłukaniu się, zacząłem się wycierać i wtedy dopiero zobaczyłem, jak w popłochu, Kasia oddala się od łazienki. Wyszedłem jakby niby nic, a on już była w swoim pokoju i patrzyła w telefon. Wyciągnąłem wtedy z lodówki piwo i zacząłem je pić. Poszedłem na chwilkę do niej, spytać się co tak cicho siedzi?. Widziałem jak patrzy na mnie z delikatnie świecącymi oczami i wzrusza ramionami, że nie wie, dlaczego tak po cichu.

 

Zawsze miała włączoną muzykę, więc pomyślałem, że pewnie dziecina przeżywa to podglądanie mnie. Powiedziałem jej, że mam ochotę się dzisiaj napić i pójść spać jak zabity. Wyobrażałem sobie wtedy, że może mnie odwiedzi w nocy i coś się będzie działo. Nie próbowałem pierwszy na nic nalegać, tylko czekać na jej ruchy. Było już późno, a ja po wypitych pięciu piwkach. Powiedziałem jej, że idę już spać, bo padam na twarz.

 

Leżałem na plecach w samych spodenkach nocnych i bez pościeli. Drzwi w moim pokoju były otwarte i tak przez jakieś dziesięć minut nic się nie działo. Myślałem już, że poszła też spać, ale nagle usłyszałem jej cichy tupot stóp, które podążały w moim kierunku. Udawałem, że śpię, nawet delikatnie podchrapywałem sztucznie. Kasia chciała sprawdzić czy śpię, więc zawołała w moim kierunku i oczekiwała mojej reakcji. Ja nie reagowałem i wtedy podeszła do mnie bliżej.

 

Usiadła na moje łóżko i spoglądała na mnie. Ja miałem wtedy delikatnie uchylone oczy, tak żeby nie zauważyła, że udaję. Jej ręka przesuwała się w kierunku moich spodenek i zaczęła powoli je odchylać w pasie. Serce biło mi coraz bardziej i bałem się, że nie powstrzymam się i zaraz wstanę, ale byłem ciekawy, co pocznie dalej. Wtedy to wsunęła swoją drugą dłoń na moje krocze. Zaczęła dotykać i muskać mi kutasa, i spoglądać co chwilę na moją głowę.

 

Ja dalej leżałem jak kłoda i oczekiwałem jeszcze więcej. Moja cierpliwość się opłaciła. Zaczęła ściągać mi spodenki na uda i wpatrywać się w niego w całej okazałości. Głaskała go i delikatnie naciągała skórkę. Drugą ręką podnosiła moje jajka, jakby chciała je dokładnie zobaczyć. Jej oddech stawał się coraz bardziej głęboki, ten widok chyba bardzo ją podniecił. Myślałem, że na pewno na oglądaniu zakończy i pójdzie do swojego pokoju, jednak moje zdziwienie sięgnęło sufitu.

 

Kasia zaczęła całować mnie po czubku kutasa. Od razu zareagowałem wpompowaniem do niego większej ilości krwi. Znacząco się powiększył, a ona przestraszona spoglądała na mnie, czy się nie obudziłem. Starałem się zachować spokój i utemperować moje bicie serca. Po dłuższej chwili spoglądania na mnie i upewnienia się, że dalej śpię, moja dziewczynka z powrotem wzięła się za robotę.

 

Jej całusy na moim grzybku, były coraz bardziej namiętne i głębokie. Zaczęła odważniej wkładać go do buzi i rozkoszować się jego wielkością. Czułem jak mój napletek, przyjemnie obija się o jej policzki, a wargi ściskają delikatnie małego. Zaczęła przy tym delikatnie sapać i się ślinić. Widać było, że sprawia jej to ogromną frajdę, a mi przerozkoszną przyjemność.

 

Miałem ochotę złapać ją w tym czasie za tyłek i pogłaskać go, ale bałem się, że się przestraszy i ucieknie i nie dokończy tego co zaczęła,  a moje jaja były tak już nabite, że potrzebowały wystrzału. Zapomniałem zatem o tym i dalej się delektowałem jej przemiłymi ustami. Kasia z każdą chwilą coraz bardziej go targała, a mi robiło się orgazmastycznie. Pałę miałem już tak sztywną, jak noga od stołu. Chciałem za wszelką cenę dać nie poznać jej, że będzie mi leciało z kutasa i żeby łyknęła mojej spermy do buzi.

 

Nadszedł w końcu czas na eksplodujący orgazm. Kasia miała go wtedy już bardzo głęboko w buzi, a ja nie nabierałem głośno powietrza w płuca, żeby tego nie słyszała. Wystrzeliło! Cała sperma zalewała jej buzię. Przestraszona zaczęła wypluwać nasienie na łóżko i kasłać. Postanowiłem wtedy, że się obudzę. Podniosłem głowę i spytałem ze zdziwieniem, co robi? Zawstydzona, szybko wstała i uciekła do swojego pokoju.

 

Ja złapałem za chusteczki i szybko się wytarłem. Poszedłem do jej pokoju i spytałem, czy fajnie tak jest wykorzystywać pijanego?. Mocno speszona, zaczęła mnie przepraszać. Widać było na niej błyszczące i poklejone usta, które jeszcze wycierała i się krzywiła. Spytałem się jej, czy smaczne było? Odpowiedziała, że wstrętne i nie wiedziała, że to poleci. Ja w głębi duszy zacząłem się śmiać i jednocześnie pytać, co będzie jak jej mama się dowie o tym?

 

Błagała mnie, żebym tylko nic jej nie powiedział i żebyśmy byli kwita to mogę zrobić to samo z nią, co ona ze mną. Przyznała się, że najpierw mnie podglądała w łazience, jak się kąpałem, więc ona pójdzie się kąpać, a ja mam ją podglądać i później przyjść do niej jak się położy i zamknie oczy. Byłem zszokowany jej słowami, a jednocześnie cieszyłem się jak prawiczek przed pierwszym seksem w życiu i na dodatek cały drżałem.

 

Po tym krótkim dialogu, wróciłem do swojego pokoju i nasłuchiwałem jej pójście do łazienki, po czym udałem się zaraz za nią. Klęknąłem przed kratką i zacząłem przez nią zaglądać. Kasia dopiero co zaczęła ściągać nieśmiało koszulkę, a mi zaczęło się to podglądanie podobać. Czułem się jak nastolatek na koloni, który nie widział jeszcze gołej dziewczyny. Patrzyłem na nią nadal, a ona już się zaczynała rozluźniać i mniej wstydzić. Ochoczo ściągnęła majteczki i pokazała piękno swojego ciała oraz jej pipeczki.

 

Miała jeszcze delikatny zarost, widać że nie goliła się nigdy, a szparkę mocno ściśniętą. Jej cycuszki były tak przepiękne i sterczące, że stawał mi na sam ich widok. Robiło mi się ciepło w brzuchu i kręciło w głowie. Wskoczyła zaraz pod prysznic i zaczęła się myć. Dłońmi mydliła swoje piersi i dupkę, a paluszkami czesała swoje włoski łonowe. Skręcało mnie już na całego. Miałem ochotę tam wpaść i ją od razu rżnąć i lizać po całym ciele, ale bałem się, że wtedy zrezygnuje ze mnie za nachalność.

 

Żeby całkowicie nie zwariować, poszedłem ochłonąć do pokoju. Czekałem, aż wyjdzie i się położy. Ja w tym czasie robiłem sobie zimny okład na czole, bo tak się pociłem, myśląc o niej. Wreszcie nastał długo wyczekiwany moment. Wyszła z łazienki i poszła do swojego pokoju. Położyła się, ja jeszcze chwilkę dałem jej czas na oswojenie się z myślą, że zaraz przyjdę.

 

W końcu po paru minutach, udałem się do jej pokoju. Zobaczyłem ją jak leży, tak samo jak ja. W samej bieliźnie i bez pościeli. Już sam ten widok powodował, że kręciło mnie w jajach. Usiadłem koło niej i przez chwilkę na nią patrzyłem. Widziałem na jej twarzy delikatnie zaciśnięte usta, tak jakby się bała, co zaraz zajdzie. Nie trzymałem jej długo w niepewności. Zacząłem ją głaskać po brzuchu i wzgórku łonowym. Na jej ciele zauważyłem gęsią skórkę, wtedy drugą ręką muskałem jej piersi przez stanik.

 

Czułem jak jej sutki zaczynają sztywnieć i odznaczać się. Postanowiłem, że zdejmę jej powoli stanik. Włożyłem ręce pod plecy i odpiąłem gumki. Ona miała cały czas zamknięte oczy i zaciśnięte usta. Po zdjęciu stanika, nie mogłem się napatrzyć na ten cudowny obraz. Zacząłem smyrać jej brodawki i głaskać całe piersi. Pod moimi dłońmi czułem jakbym głaskał jeża, tak ostre miała suty. Zachciało mi się ich skosztować, więc złapałem jednego ustami i zacząłem ssać i lizać.

 

Kasia w tym samym czasie zaczęła miło wzdychać i się mocniej podniecać. Jej oddech robił się wolniejszy, ale głębszy. Mój język przeżywał niesamowitą rozkosz. Chciałoby się je kąsać przez całą dobę i bez przerwy, ale miałem jeszcze w zanadrzu jej cipkę, więc do niej też mi się śpieszyło. Pomimo wcześniejszego wypróżnienia jaj, miałem je ponownie napompowane i nabuzowane. Przestałem pieścić jej cycuszki i zszedłem na dół. Włożyłem dłoń pod jej majtki i złapałem za broszkę. Ona coraz głośniej wzdychała, aż miło robiło się dla ucha. Dwoma paluszkami smyrałem jej pachwiny i srom.

 

Pomimo jej wąskiej szparki, poczułem jak się ślini. Jej łechtaczka i wargi wewnętrzne robiły się coraz bardziej śliskie, a nogi zaczęły się rozwierać. Zdjąłem jej wtedy majteczki i pozwoliłem, żeby się nie ograniczała w rozkroku. Wtedy zgięła nogi w kolanach i bardziej się otworzyła. Poczułem jej małe flaczki z krocza pod swoją ręką. Były już całkowicie mokre i gotowe do seksu. Ja jednak chciałem ją posmakować, więc powiedziałem jej, że teraz będę robił z nią to, co ona wcześniej ze mną, czyli lizał jej genitalia.

 

Usłyszałem tylko – ojej! i przekręciła głowę na bok. Wchodząc twarzą między jej nogi, czułem zapach jeszcze świeżej i niczym nie sfatygowanej cipeczki. Mój język zaczął drętwieć jeszcze przed jej dotknięciem. Całowałem ją najpierw po udach, żeby się oswoiła z moimi ustami. Cichutko i miło jęczała, a ja dobierałem się głębiej. Nagle moje usta styknęły się z jej wargami sromowymi. Całowałem je, jakbym leciał w śliniaka. Najpierw delikatne pocałunki, a później mój język wędrował w głąb jej szparki.

 

Wydawała przy tym rozkoszne odgłosy. Słychać było, że się jej to cholernie podoba. Nic nie protestowała i robiłem wszystko, co chciałem. Nie omieszkałem zaglądnąć jej do pupki. Jej śliczne czekoladowe oczko, aż wołało, żeby je oblizać. Mój język wtopił się w to otoczenie i zanurzył w głębi. Ten lekko szczypiący i kwaskowy smak, jeszcze bardziej mnie podniecał. Słyszałem nieśmiało jak Kasia w tym czasie poczuła skrępowanie, ale i zadowolenie. Mówiłem jej, żeby się nie przejmowała tym, co robię, tylko odprężyła się i oddała tej przyjemności.

 

Posłuchała mnie, a ja kontynuowałem. Szeptała do mnie, że mocno jej się to podoba i nie wiedziała nawet, że to takie przyjemne. Po kilku dłuższych chwilach spędzonych przy dupce, z powrotem wróciłem do cipki. Była już mniej namoczona, więc musiałem ją rozruszać. Lizałem łechtaczkę i wkładałem powoli paluszek do pochwy. Miała tak ciasną, że aż skrzypiała jak drzwi od starej szafy. Co chwilę mówiła, że ją to trochę boli, ale pozwalała na więcej.

 

Uświadomiłem sobie, że jest dziewicą i muszę obchodzić się z nią delikatnie. Lizałem nadal jej dzyndzelka, aż zrobiła się ponownie mokra. Wtedy paluszek wchodził głębiej i był bardziej operacyjny. Czułem na swoich opuszkach jej jeszcze mocno elastyczne ścianki pochwy, nie była tak rozciągnięta jak dojrzała kobieta. Mój język dalej oblizywał jej łechtaczkę, aż zaczęła się trząść. Zrozumiałem, że przechodzi łechtaczkowy orgazm.

 

Złapała się za pipkę, a ja byłem zdziwiony, że tak szybko doszła. Chciała, żebym na chwilę przestał. Zrobiłem, więc tak i głaskałem ją po główce oraz całym ciele. Leżała i odpoczywała, a ja miałem jeszcze ochotę na włożenie swojego małego w jej dziewiczą norkę. Dałem jej trochę czasu, aż odsapnie, po czym uklęknąłem przed nią i złapałem za nogi, Uniosłem je do góry i powiedziałem, że teraz poczuje mojego pisiora w swojej cipeczce.

 

Maszt już mi stał jak drąg, a ona obojętna. Nawet nic nie odpowiedziała, tylko czekała na dalszy bieg wydarzeń. Przystawiłem swojego grzyba do ujścia pochwy i zacząłem wpychać. Wchodził ociężale, a ona stękała, ale się nie poddawałem. Teraz  albo nigdy, pomyślałem sobie. Rozszerzałem bardziej jej nogi, by zwieracz się mocniej otworzył. Wchodził coraz lepiej, ale jeszcze był w połowie.

 

Nagle poczułem mocniejszy opór. Wiedziałem, że to błona dziewicza i muszę mocniej wepchnąć, żeby pękła jak bańka mydlana. Z całej siły popchnąłem biodra do przodu. Usłyszałem jej półgłośny pisk, a mój kutasik znalazł się cały w środku. Wtedy to zrobiło się wilgotniej, a ja mogłem kontynuować penetrację. Kasia zaczęła dopychać mnie rękoma, trzymając za moje pośladki. Ciągle mówiła – taki mi rób, tak mi dobrze.

 

Coraz szybciej ją posuwałem, a ona przeżywała przyjemność. Jej śluz z podniecenia wypadał, aż na moje jaja, zalewało też moje uda. Byłem szczęśliwy, że robię jej dobrze i że ma ze mną jak w niebie. Ciągle się mocno rzucała i sapała. Moje jajka były już na skraju eksplozji. Zacisnąłem zęby, żeby jeszcze troszeczkę. Chciałem jak najdłużej przeżywać tą rozkosz, ale nie nie udało się. Wystrzeliłem w nią z całej siły, a ona ściskając mnie mocno nogami, oznajmiła, że także doznała orgazmu. Czułem to jeszcze w jej pulsującej pochwie i skurczach zwieracza. Wyciskała ze mnie ostatnie soki.

 

Spoglądaliśmy sobie czule w oczy i nie wierzyliśmy, że doszło do tego. Zdradziłem żonę i na dodatek z pasierbicą, ale zostawimy to w tajemnicy. Nikt się o tym nie dowie.

Jak oceniasz to opowiadanie?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 2.5 / 5. Liczba oddanych głosów: 2

Jeszcze nikt nie oddał głosu! Oceń jako pierwszy.