Sex z ochroniarzem – Pornolandia

Jestem ochroniarzem od 10 lat. Trudnię się ochroną osób ze świata biznesu i polityki. Przeważnie towarzyszę im w czasie podróży lub przemówień, ale tym razem dostałem dziwne zlecenie. Miałem pilnować samotną biznesmenkę jak spaceruje blisko jej posiadłości. Pomimo, że wydawało mi się to bez sensu, przyjąłem to zadanie, bo przecież dobrze płaciła i nie zadawałem już pytań.

 

Ubrałem się jak zawsze w garnitur i pojechałem pod jej dom. Zadzwoniłem w dzwonek i za chwilkę ktoś otworzył drzwi. Ukazała mi się ładna kobieta z biżuterią na całym ciele. Była bardzo zadbana, a jej włosy i twarz przypominała anioła. Nie ukrywam, że przez chwilę zapomniałem o pracy, a pomyślałem o randce. Musiałem myślami wrócić jednak do pracy i spytałem czy jest gotowa już do wyjścia.

 

Odpowiedziała mi, że już od pół godziny na mnie czeka i możemy iść w stronę blisko znajdującego się stawu. Jak powiedziała, tak uczyniliśmy. Nasz spacer trwał kilka minut, w ogóle nic do siebie nie mówiliśmy. Usiadła na ławce przy widzie i obserwowała pływające kaczki. Widać było, że coś ją trapi, ale to nie była moja sprawa. Nigdy nie rozmawiam z klientami na temat ich życia prywatnego.

 

Moja klientka ciągle siedziała, a ja stałem i obserwowałem okolicę. Nagle po kilkudziesięciu minutach wstała i powiedziała, że wracamy już do domu. Szedłem blisko za nią, aż do wejścia w posiadłość. Myślałem, że rola moja tu się kończy, ale ona nalegała, żebym pobył jeszcze jakiś czas w jej domu. Weszliśmy więc do salonu. Ona usiadła na sofie, a ja stałem obok okna i spoglądałem w telefon.

 

Gdy czytałem sms-a, zauważyłem kątem oka jak moja klientka rozchyla nogi i głaszcze się ręką po swoich czerwonych majteczkach. Przez chwilę zrobiło mi się głupio i nie wiedziałem co powiedzieć. Ona patrzyła w moje zamurowanie i dalej się pieściła. Rozsunęła majtki z krocza i okrężnymi ruchami palców zaczęła miziać się po łechtaczce. Na ten widok, zrobiło mi się twardo w spodniach. Nie ukrywam, że moja pała zaczęła już pulsować i nabrzmiewać.

 

Widziałem w jej oczach, że chce mnie zjeść. Pogodziłem się już z brakiem roli ochroniarza, a zaczęcie roli kochanka. Pani nagle wstała z sofy i podeszła do mnie. Uklękła i zaczęła ściągać mi spodnie. Po ich zsunięciu, wyskoczył mi kutas niczym Filip z konopi. Prawie dostała nim po oczach. Jej tryskająca na ten widok radość, ukazała się w jej oczach i twarzy. Szybko złapała mojego członka do buzi i zaczęła go ssać i wylizywać językiem po całej powierzchni.

 

Pomyślałem sobie, że chyba długo nie miała kutasa w buzi. Wkładała go najgłębiej jak mogła, czułem jej migdały i tchawicę na czubku penisa. Jej tęsknota za obciąganiem ukazywała się głębokim wzdychaniem. Ja też czułem niepohamowaną rozkosz. Jej usta były zbawienne w ukojeniu mojego podniecenia. Moja pałeczka, aż piała z zachwytu jak kogut nad ranem. Szybko jednak moja przyjemność prysła. Klientka przestała robić mi loda i ułożyła na sofie, żądając minetki.

 

Jej rozkraczone nóżki pokazały piękny widok jej ślicznej i ogolonej cipeczki. Ślina leciała mi na samo patrzenie. W mgnieniu oka przyłożyłem swoją głowę do jej łona i zacząłem lizać. Jej wystające wargi z wypiętej do maksimum pupci, powodowały u mnie ciarki, zwłaszcza na języku. Ten zapach cipeczki mieszał moje zmysły jak mikser koktajl owocowy. Penetrowałem jej szparkę na całej długości i głębokości. Ona wyła z zachwytu, niczym wilk do stada. Jej soki z krocza wydostawały się hektolitrami, a ja wypijałem je od razu wielkimi łykami.

 

Po zaspokojeniu jej oralnej potrzeby, obróciła się i prosiła seksu na pieska. Widok jej wypiętej do mnie dupci, szybko mnie uspokoił i zacząłem działać. Mój jeszcze twardy kutasik, szybko zagnieździł się w jej ślicznej muszelce. Jej wilgoć zdawała się mówić, pieprz mnie i rżnij. Tak też uczyniłem. Rytmicznymi ruchami penetrowałem jej pochwę, a że nie mam najmniejszego członka, to czułem jej koniec tunelu na moim napletku. Obijał się cały o macicę i nie chciał dalej wejść. Nie przeszkadzało mi to jednak i robiłem dalej swoje.

 

Łapałem ją za rękę i dociskałem mocno do jaj. Słychać było jej głębokie wzdychanie i łapanie tchu. Zaczęła miło stękać i piszczeć. Byłem zadowolony, że mogę sprawić jej przyjemność moją osobą, a jeszcze przy tym zarobić. Odciąłem moje myśli już od innych rzeczy i zacząłem coraz lepiej przykładać się do uprawiania seksu z nią. Poza na pieska, po paru minutach jej się znudziła i przeszliśmy na jeźdźca. Skakała na mnie jak na byku. Jej seksualne żądze nie zdawały się opadać.

 

Rozkoszowała się moim kutasem jak bitą śmietaną. Jej ruchy były coraz szybsze i zwinniejsze, a wymyślność póz coraz wyśmienitsza. Obracała swoim ciałem na wszystkie możliwe strony. Skończyliśmy na pozie horyzontalnej. Jej jedwabista cipeczka, ciągle ciągnęła mnie do ruchania. Łapałem jej nogi i wylizywałem stopy podczas stosunku, a ona syczała jak wąż. Czułem, że już dochodzę do wybuchu. Wyjąłem pisiora z jej norki i stanąłem na podłodze. Ona kucnęła przede mną i otworzyła usta, domagając się spermy na język. Po krótkim naciąganiu skórki penisa doznałem orgazmu. Moje nasienie tryskało w jej buzię i rozpływało się w ustach.

 

Do takiej pracy mogę chodzić codziennie. Ja zadowolony i zarobiony, a klientka usatysfakcjonowana z moich usług. Teraz oglądnijcie to co się działo na mojej służbie na filmie poniżej. Pierwsze kilkanaście sekund to sceny z innych filmów, a później już sedno sprawy.



Jak oceniasz to opowiadanie?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 0 / 5. Liczba oddanych głosów: 0

Jeszcze nikt nie oddał głosu! Oceń jako pierwszy.