Tata z córką – Pornolandia

Spokojny, sobotni wieczór. Mama córki, a żona taty szykowała się do wyjścia na noc do pracy. Pracowała w szpitalu i akurat miała trzecią zmianę. Gdy wyszła, prawie dorosła już córka zaproponowała tacie, żeby razem z nią oglądnął na Polsacie program „Twoja twarz brzmi znajomo”. Tata się zgodził, a córeczka dodała, że będą przy tym obżerać się chipsami. Dochodziła już godzina 22. z minutami i show zaraz miał się zacząć. Tata zaproponował, że rozłoży sofę i będą oglądać telewizję na wpółleżąco, a przy tym ekran będą mieli na wprost siebie. Córeczka się ucieszyła i przytaknęła głową, że to dobry pomysł.

Ojciec rozłożył sofę, a córka poszła założyć wygodniejsze ubranie. Założyła na siebie tylko leginsy i luźną koszulkę. Przyszła do salonu i się położyła. Zaraz dołączył do niej tata, ubrany w krótkie spodenki i podobną koszulkę. Julita, bo tak miała na imię córeczka, postawiła między nich paczkę chipsów. Była ona postawiona na wysokości miednic, tak żeby można było po nie dogodnie sięgać. Zaczynał się już program w telewizji. Tata wcześniej zgasił światło, żeby lepiej było widać ekran. Przysunęli się bliżej siebie, żeby dobrze przytrzymać ciałami paczkę chipsów i żeby się nie wysypały.

Po wygodnym już usadowieniu, wpatrywali się w telewizor i przeżywali to, co tam się dzieje. Co chwilę było słychać szelest gryzionych chipsów i walka rękami o dostanie się do paczki. Nagle przez te przepychanki, tacie poleciała ręka na łono córki.

– Oj przepraszam córeczko, to niechcąco.

– No właśnie, trochę się zagalopowałeś tatuśku.

– Przecież mówiłem, że to przypadkiem, a zresztą przez całe życie Cię przewijałem i kąpałem jak byłaś mniejsza, wiec dla mnie to nie nowość dotknąć Cię w to miejsce.

– No właśnie, to niesprawiedliwe, że oglądałeś mnie gołą, a ja Ciebie nie.

– Ojej, ale żeś powiedziała, jak chcesz to mogę Ci pokazać mojego ptaszka, jak tak bardzo ciekawska jesteś.

– Nie oto mi chodziło, ale już spokój, oglądaj dalej i nie było tematu.

– Jak nie było tematu? Przecież dobrze usłyszałem, że masz ochotę poznać męską budowę ciała, więc mogę zrobić to dla Ciebie. W końcu jesteś moją córką i co się dzieje w domu to w nim zostaje, a dla mnie to nie problem pokazać się nago. Nie wstydzę się Ciebie, więc korzystaj z tego, póki mam ochotę, bo później mogę zmienić zdanie. Jak chcesz, to zanim zdejmę spodenki, to możesz dotknąć go ręką i wyobrazić sobie jaki jest zanim go zobaczysz na oczy.

– Tato przestań! Żartowałam sobie, nie wiem dlaczego tak wypaliłam. No może na początku coś mi przeszło po głowie, ale nie wyobrażam sobie tego z własnym ojcem.

– A ja wolałbym, żebyś się czegoś nauczyła tutaj, niż miałabyś poznać kogoś na imprezie i się uczyć w toalecie, jeszcze w dodatku z jakimś lumpem.

– Na pewno nie będzie to w toalecie i z ochlapusem. Marzę sobie gdzieś na plaży na bezludnej wyspie.

– OK, to sobie marz, ja wiem z doświadczenia, że tak to nie wychodzi, ale się przekonasz jeszcze. Lepiej już mieć jakieś doświadczenie, niż iść nieobytą.

– A co miałabym się niby nauczyć z Tobą?

– Na przykład jak pieścić członka, jakie sfery erogenne ma mężczyzna, no i też, żebyś poznała swoje miejsca, w których lubisz, żeby Cię pobudzać i podniecać.

– Brzmi nieźle, ale mi tak głupio, a na dodatek jesteś dla mnie stary

– Stary, ale jary. Jest takie przysłowie. Na starej piczy, młody chuj się ćwiczy i działa też to na odwrót.

– Haha, pierwszy raz to słyszę, to co miałabym robić teraz z Tobą?

– Najpierw weź swoją dłonią głaskaj mnie po torsie. Już ściągam koszulkę.

Tata ściągnął koszulkę i złapał dłoń córeczki. Przystawił ją sobie do klatki piersiowej i poruszał nią po całej jej powierzchni. Córeczka w tym czasie zamykała oczy i zaciskała usta. Czuła jak tacie zaczynają sterczeć sutki.

– Kochanie, zacznij całować mnie po cyckach i języczkiem pojeździj po sutkach.

– Nie wierzę, że to się dzieje naprawdę, ale ok! jak już zaszło tak daleko, to nie będę się wycofywać.

Córeczka zaczęła całować tatę po piersiach i języczkiem muskać sutki.

– O tak, właśnie o to chodzi skarbie, mężczyzna wtedy się zaczyna podniecać bardziej i powoli rośnie penis. Złap go teraz rączką przez spodenki i poczuj jak się rozpręża.

Córka zrobiła o co poprosił. Swoją ręką zjeżdżała na dół. Muskała tatę po brzuchu i schodziła coraz niżej. Jej dłoń w końcu zaczepiła o kutasika ojczulka. Jej serce zaczęło mocniej bić. Objęła go przez materiał, a tata słodko wzdychał.

– I co? Fajny mój penisek?

– No fajny, pierwszy raz czuję coś takiego w ręce, aż mi ciarki przechodzą po ciele.

– To jeszcze nic, włóż rękę pod spodenki, wtedy poczujesz dreszcze.

Córeczka nieśmiałym ruchem ręki, zaczęła rozciągać gumkę na pasie i wkładać głębiej dłoń. Poczuła czubek członka. Jej ręka zadrżała, ale tata powiedział, żeby się nie cofała, tylko złapała go całego i ścisnęła. Dziewczyna go chwyciła i zaczęła patrzeć ojcu w oczy.

– Widzisz córeczko, nie było to takie straszne, a teraz ściągaj i nakładaj skórkę na prąciu, ale zdejmę już te gacie, bo tylko przeszkadzają.

Tata ściągnął spodenki. Córeczce ukazał się cały obraz jego kutasa.

– Wow, tata, ale masz fajny sprzęt. Nie wiedziałam, że to takie przyjemne uczucie, trzymać go i patrzeć na niego.

– Widzisz, co byś straciła gdybyś się nie zgodziła? Mam nadzieję, że nie żałujesz tego?

– Już nie, na początku się obawiałam, ale teraz jestem nabuzowana tak, że nic mnie nie powstrzyma. Co mam teraz robić tatku?

– Widzisz tego grzybka na górze? Teraz Ci powiem, co faceci lubią najbardziej, a lubią jak bierze się go do buzi i pieści ustami.

– No co Ty tato? Ja miałabym to robić?

– No tak, musisz się nauczyć robić dobrze swojemu przyszłemu facetowi.

– Ale ja tak nie potrafię i nie wiem co powiedzieć.

– Nic nie mów, tylko zniż głowę i otwórz usta, a ja będę nim sterował.

– Ty chyba nie mówisz tego poważnie?

– Jak najbardziej poważnie, jak już zaszliśmy tak daleko, to muszę Cię przeszkolić z wszystkiego. Zrób mi dobrze ustami, a ja później Tobie coś zrobię przyjemnego.

– No ok, ale się nie śmiej, bo nigdy tego nie robiłam i nie wiem też, czy zaraz nie puszczę go i zwymiotuję.

– Przestań pierdzielić głupoty. On jest ładnie umyty i ma zapach kwitnących kwiatków, więc nawet się nie skrzywisz. Naciągnij na początku skórę do góry i włóż przez jej dziurkę język, po czym zacznij nim kręcić po grzybku okrężnymi ruchami.

– Dobra, raz kozie śmierć. Świat należy do odważnych.

Córeczka zaczęła delikatnie wkładać swój młody języczek do pisiorka taty, a on się bardziej przy tym wypinał. Po chwili naciągnęła całkowicie napletka i wepchała głębiej do buzi. Ojciec zaskoczony tym, mocno wzdychał.

– O tak moja kochana Julitko, właśnie o to chodzi. Ściskaj go delikatnie ustami i obciągaj całego, nawet po same jajka. To chłopcy lubią najbardziej. Lubimy jak się kobiety przy tym krztuszą. To znak, że już głębiej nie mogą.

Z córki buzi leciała już niepołknięta ślina, a tata ją jeszcze dopychał rękami. Złapał ją za głowę i nią poruszał, jakby rżnął dziwkę w burdelu. Po chwili Julita odskoczyła.

– Tato, przestań. Traktujesz mnie jak jakąś panią lekkich obyczajów.

– Przepraszam córeczko, ale tak fajnie mi było, że nie mogłem się powstrzymać. Kiedyś to zrozumiesz. Jak człowiek jest długo z jedną osobą, to wtedy robi się wszystko i na maksa. Wiem, że dla Ciebie to nowość, będę już delikatniejszy, obiecuję.

– Mam nadzieję, bo inaczej zakończymy.

Zdenerwowana córka przysiadła chwilowo na sofie, obracając przy tym głowę do ściany. Tata podszedł do niej i jeszcze raz przeprosił. Odwrócił jej głowę ręką do siebie i pocałował w czółko.

– Już doszłaś do siebie?

– Powoli dochodzę, ale nie ukrywam, że jestem zła.

– Wiem, ale teraz będę delikatniejszy. Siedź sobie, a ja będę stał i dokończysz na siedząco. Nic już nie będę robił. Sama określisz swoje ruchy i cokolwiek chcesz.

– Ok, ale łapy przy sobie.

Tata stanął przy niej w delikatnym rozkroku i oczekiwał na dokończenie lodzika. Córka niemrawymi ruchami, złapała go ponownie w usta i zaczęła oblizywać. Co chwilę wyciągała go z buzi i lizała po jajkach, ciągnąc przy tym worek zębami. U taty pojawiło się zdziwienie, ale nie reagował, pozwalał bawić się jej tak, jak sobie zapragnie. Jeździła swoim języczkiem od początku członka do końcówki, co chwilę połykając go głęboko w gardle. Tata rozchylał już głowę do tyłu. Mięśnie się jego prężyły, a oddech stawał głębszy, ale wolniejszy. Wiedział, że niedługo dojdzie do wytrysku, ale nie mówił nic o tym Julicie. Obawiając się jej reakcji na wystrzał, spytał.

– Wiesz co wychodzi z członka jak facet dochodzi do orgazmu?

– Wiem, widziałam na filmie, coś takiego kremowego i lepkiego, chcę właśnie to spróbować. Jak już mam zaznać wszystkiego, to teraz, żebym później się nie przejechała i głupio wypadła przed innym. Będę wiedziała na co mogę sobie pozwolić w przyszłości.

– To fajnie, cieszę się, właśnie już niedługo dojdę do szczytu i będzie leciało. Rób tak dalej córeczko, Twoje usta są Boskie.

Julitka obciągała ochoczo dalej. Tata złapał się za swoje pośladki i sobie rozszerzał. Bezwiednie zaczął poruszać biodrami do przodu i do tyłu, po prostu było mu tak dobrze, że już tego nie kontrolował. Córka też zdawała się już nie przejmować jego ruchami. Zamknęła oczy i się delektowała jego kutasem. Z jej buzi odchodziły odgłosy, jakby ktoś się pluskał w wannie. Przyciągała sobie coraz mocniej jaja do brody i wkładał go pod same migdały. Sapała przy tym jak parowóz na stacji, który rusza. Nagle tata łapie głęboki oddech, wykręca buzię i się napręża.

– O tak córeczko, nie przerywaj, już leci. Nie wyciągaj, posmakuj tego. Liż jeszcze.

– Ale ciepłe, fuj

Córeczka zaczęła wypluwać spermę z buzi, a resztki z kutasa leciały na włosy. Zaczęła się krzywić i mówić, że to nie dobre.

– Nie jest to takie straszne, tylko trzeba się przyzwyczaić.

– No nie wiem czy się przyzwyczaję. Myślałam, że to jest lepsze, ale to ohyda.

– OK, niech Ci będzie, że ohyda. Tak właśnie się zaspokaja faceta ustami, a Twoje usteczka czyniły cuda córeczko. Jestem z Ciebie dumny. Teraz ja Ci pokażę, jak można zaspokoić kobietę.

– No nie wiem, zaczynam się wstydzić i trochę bać. Co zamierzasz?

– Zamierzam popieścić teraz Twoją cipkę moim języczkiem.

– No co Ty tato? Kurde, może już przestaniemy?

– Absolutnie, musisz doznać tego, co ja. Zobaczysz, że będzie przyjemnie.

– No nie wiem, jakoś odeszła mi ochota na więcej. Miałabym się rozebrać przy Tobie do naga?

– Nie musisz się rozbierać. Stań tylko prosto przy sofie, a ja zajmę się resztą.

– No dobrze, ale jak będę się opierała to przestań.

– Dobrze, nie będę robił nic na siłę.

Córka stanęła tyłem do sofy, opierając o nią nogi. Tata podszedł do niej i podwijał koszulkę. Córka robiła się cała czerwona, odwracając przy tym głowę na bok. Tata klęknął i zaczął całować ją po brzuchu, po czym przesuwał się na dół. Julitka przyjemnie sobie wzdychała, a jej brzuch wchodził na kręgosłup. Falował jej do przodu i tyłu, a przy tym słychać było świst z jej nosa. Ojciec zatrzymał się przy początku leginsów, po czym złapał za nie rękami i zaczął je ściągać. Robił to razem z majtkami, a jego oczom ukazywała się słodka cipeczka. Całował ją najpierw namiętnie po wzgórku łonowym. Jej jeszcze króciutki zarost, świadczył że się niedawno goliła. Kuł go po ustach, ale całował dalej.

– Nie wiedziałem kochanie, że się już golisz na pipce.

– Prawie wszystkie sobie golą, więc ja też. Trochę się krępuję przy Tobie.

– Spokojnie Skarbie, nie pierwszy raz widzę cipkę na oczy, ale nie powiem, że takiej młodziutkiej to już dawno nie widziałem. Jakbym Cię nie kochał jak ojciec, to bym Cię kochał jak kochanek, taka jesteś piękna i zgrabna.

– Przestań tato, bo się zapadnę pod ziemię z tych komplementów.

– Mówię poważnie, ale już cicho, nic nie mów, tylko się oddaj tej przyjemności, zaufaj mi i pomyśl sobie, że jestem Twoim chłopakiem, nie ojcem.

Zapadła w końcu cisza, Julita zamknęła oczy i oczekiwała co będzie dalej. Tata ściągnął jej leginsy z majtkami do końca. Podnosząc nogi na przemian, zdjął jej odzienie całkowicie i rzucił na fotel. Mruczał przy tym jak młody tygrysek i nie mógł się napatrzyć na jej wspaniałe krocze. Ona czuła jego oddech na swojej cipce. Tata włożył dwie dłonie między jej uda i je rozszerzał. Córka powoli przesuwała nogi do rozkroku, a tata zaczął całować po wargach sromowych.

– Mmmmm, jaka słodziutka cipeczka, aż chce się lizać do białej kości.

– Nie gadaj tyle, bo zaraz zapadnę się pod ziemię i ucieknę.

– OK, już przestaję, ale musiałem to powiedzieć. Teraz się połóż na sofę, to będzie wygodniej i lepszy dostęp.

Julita najpierw usiadła na sofę po czym się przeczołgała na plecach głębiej. Tata rozkraczył jej nogi i przyssał do cipki. Oblizywał jej wargi większe i mniejsze. Z jej krocza zaczęła wydostawać się wydzielina, a ojciec ją siorbał do buzi. Wkładał swój język do pochwy, a on się łapała rękami za piersi i je ściskała. W pokoju było słychać tylko przyjemne chlupanie i sapanie. Tata coraz mocniej merdał językiem po całym kroczu córeczki, a ona głośno wzdychała. Po chwili przylepił się do jej łechtaczki i zaczął ją stymulować. Córka zaczęła wtedy machać biodrami na dół i do góry, tak jakby chciała, żeby jego jęzor szperał po całym rowku.

– Skarbie, tu masz takie miejsce, gdzie pieszcząc je dochodzi się do orgazmu łechtaczkowego. Daj mi je polizać spokojnie, a zobaczysz za parę minut efekty.

– No dobrze, rób co chcesz, ja już jestem cała rozklejona i oddana Tobie. Możesz mnie nawet przeruchać w locie. Mam to w dupie, a właściwie w cipie. Chcę, żeby mi było przyjemnie. Liż dalej tatko i nie przejmuj się tym, co wygaduję, ale mogę się już nie kontrolować.

Tata przyssał się więc do dzyndzelka. Lizał namiętnie od góry na dół i na boki. Okrążał ją całą językiem, aż robiła się twardsza i większa. Z jej cipki wydobywało się coraz więcej śluzu. Widać, że była kurewsko podniecona. Jej wzdychanie robiło się coraz silniejsze, a szparka coraz szersza. Tata jej grzebał jeszcze paluszkiem w środku, żeby było jej milej. Nie chciał wchodzić za daleko, żeby nie uszkodzić jej błony dziewiczej. Jej soki kapały na sofę. Zaczęła się po niej wić jak wąż, dociskając krocze do ust taty. On już nie mógł prawie oddychać, ale się nie poddawał.

Nie zamierzał puścić łechtaczki, tylko nadal ją lizać. Córeczka prawie odlatywała i się pociła. Z jej brzucha spływał już pot. Była cała mokra, od krocza po cycki. Nagle zaczęło się robić córeczce coraz przyjemniej.

– Nie przerywaj tato, już dochodzę. Liż mocniej, o taaak, jeszcze troszeczkę, yyyh.

Nagle wybuchła, zaczęła cała drgać i łapać się za cipkę, a tata ją smyrał po nóżkach. Naprężała i prostowała nogi, a jej brzuch zrobił się cały twardy.

– To był orgazm córeczko, tak właśnie się robi przyjemnie kobiecie języczkiem.

– Gdybym wiedziała to wcześniej, to sama bym sobie lizała, haha.

– Odpoczywaj teraz, innym razem pokażę Ci więcej. Tylko pamiętaj, nie możesz się zdradzić mamie. Zachowuj się przy mnie normalnie.

– Tak, wiem, ale nie wiem czy będę umiała, bo się w Tobie zakochałam.

– Przestań gadać głupoty. Kochamy się jak rodzina, a nie jak partnerzy, pamiętaj o tym i nie mów o tym nigdy nikomu. Też Cię kocham bardzo moja córeczko.

Tata pocałował ją jak na dobranoc, po czym się obok niej położył. Oglądali jeszcze końcówkę programu i się głaskali po nagich ciałach. Córeczka zasnęła, a tata nie mógł się na nią napatrzyć. Szeptał jej tylko do ucha.

– Śpij kochanie, masz czas do powrotu mamy.

Jak oceniasz to opowiadanie?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 3.5 / 5. Liczba oddanych głosów: 4

Jeszcze nikt nie oddał głosu! Oceń jako pierwszy.