Wakacyjna miłość w górach – Pornolandia

Minęło już kilka lat od tych wspaniałych wakacji, a ja pamiętam jakby to było wczoraj. Miałam wtedy 17 lat i rodzice zabrali mnie na wczasy do hotelu Gołębiewski w Karpaczu. Mieszkaliśmy bliżej morza i pierwszy raz pojechałam w góry. Ciężko było rozstawać się z koleżankami na 10 dni, ale też byłam ciekawa tych widoków. Każdy, kto opowiadał mi o górach, był w nich zakochany, więc i ja postanowiłam przekonać się na własne oczy.

 

Po kilku godzinach jazdy samochodem, moim oczom ukazał się przepiękny widok pasm górskich. Jeszcze mieliśmy kilkadziesiąt kilometrów do celu, ale ja już się podniecałam tymi widokami. Myślałam sobie, że jeszcze nie jesteśmy na miejscu, a już mi się podoba. Patrzyłam na te cuda natury i delektowałam swoje oczy. Dojeżdżaliśmy już do Karpacza, z przodu szyby ukazał mi się przepiękny widok Śnieżki. Byłam podekscytowana i nie mogłam się już doczekać, kiedy na nią pójdziemy.

 

Po wjechaniu do miasta zauważyłam już tłumy ludzi, wędrujących z plecakami i butelkami w rękach. Zaczęło już się czuć wakacyjny klimat. Od hotelu dzieliło nas już kilkaset metrów. Jego ogrom, było widać z daleka, a po przybyciu na miejsce, ukazał się przepiękny widok basenów i zjeżdżalni hotelowych. Na sam widok, już chciało się nie wracać do domu. Po zakwaterowaniu nas w dwóch pokojach, bo rodzice wzięli mi osobną jedynkę, poszliśmy na powitalny obiad. Przepych, który tam panował, sprawił na mnie ogromne wrażenie. Pierwszy raz byłam w hotelu i jeszcze do tego w tak komfortowym.

 

Po obiedzie, tata z mamą postanowili, że dzisiaj wszyscy mamy dzień wolny od spacerów po górach, żeby zregenerować siły po podróży. Od razu postanowiłam przejść się na basen na zewnątrz hotelu. Było wtedy gorąco, więc orzeźwiająca kąpiel bardzo by mi się przydała. Ubrałam się w różowy, dwuczęściowy strój kąpielowy i pognałam na miejsce. Było tu pełno rodzin z dziećmi i byłam trochę zagubiona oraz czułam się samotna, ale z czasem przywykłam do tego i fajnie się bawiłam.

 

Pluskałam się w wodzie jak dziecko, gdy nagle niechcący uderzył głową we mnie jakiś chłopak. Był nieprzeciętnie przystojny i delikatnie zbudowany, a jeszcze do tego opalony. Przeprosił mnie za uderzenie i powiedział, że gdyby nie miał żony, to zaprosiłby mnie na przeprosinową kolację w romantycznej knajpce. Byłam zaskoczona jego słowami. Byłam wtedy jeszcze niedoświadczoną, młodą dziewczyną, na dodatek dziewicą, która nie miała jeszcze okazji spędzić czasu z chłopakiem sam na sam, a jeszcze w dodatku żonatym.

 

Powiedziałam mu wtedy, że przeprosiny przyjęte bez kolacji, podziękował i odpłynął. Powoli nastawał już wieczór i poszłam do pokoju się rozpakować, bo wcześniej nie zdążyłam. Po rozpakowaniu się, spotkałam się z rodzicami i poszliśmy na kolację. Tata na niej, kazał mi się dobrze wyspać, bo jutro mieliśmy iść na szczyt Śnieżki. Jak powiedział, tak zrobiłam. Położyłam się na łóżku, ale nie mogłam zasnąć. Wciąż miałam w głowie tego chłopaka z basenu. Miał może dwadzieścia kilka lat. Pomimo, że był zajęty, to ciągle o nim myślałam. Nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Na samą myśl o nim, w brzuchu miałam motylki.

 

W końcu, po kilku godzinach męczenia się zasnęłam. Obudziwszy się rano, czułam niewyspanie i dalej przyświecał mi ten sam obraz chłopaka, ale musiałam się pozbierać i iść na śniadanie. Wyłączyłam wtedy myśli o nim i udałam się z rodzicami na posiłek. Po zjedzeniu od razu spakowaliśmy potrzebne rzeczy do plecaków i ruszyliśmy w drogę. Już na samym początku, było widać piękno Karkonoszy. Dech mnie zapierał w piersiach, gdy byliśmy coraz wyżej i widziałam te nieocenione widoki.

 

Szliśmy dalej szlakiem, aż po trzech godzinach doszliśmy na sam szczyt. Wszystko z góry było takie przepiękne, aż tchu zabrakło. Po dłuższej chwili spędzonego tam czasu, tata zaprosił nas na lody w obserwatorium. Ślicznie wygląda ten budynek, zwłaszcza z oddali. Gdy ojciec z mamą stali w kolejce, ja stałam w oddali, żeby się nie tłoczyć. Nagle obok mnie, zauważyłam jak stoi ten chłopak z basenu. Na moich policzkach poczułam rumieńce, trochę byłam speszona, on mnie jeszcze wtedy nie widział. Patrzył na coś w oddali, jakby się zamyślił.

 

Nagle postanowiłam jego zagadać. Spytałam się, co tu robi?, a on ze zdziwieniem odpowiedział – to samo co ty i jeszcze powiedział, że dobrą mam pamięć, jak go pamiętam z tamtego zdarzenia. Mówił, że jest tu z żoną i dzieckiem, tylko poszli się załatwić do ubikacji i czeka na nich. O nie! –  pomyślałam sobie, jeszcze ma dziecko, wrrrr, ale zaraz po tym spytał się mnie czy będę miała czas dzisiaj pod wieczór udać się do baru w hotelu, a on gdy jego żona będzie zajęta dzieckiem przed jego spaniem, wyskoczy do mnie na spotkanie i pogadamy.

 

Odpowiedziałam mu, że ja przecież jestem niepełnoletnia jeszcze i chyba nie mogę siedzieć w barze, ale on powiedział, że przecież nie muszę pić drinka, tylko sok. Zgodziłam się więc i szybko przekazał mi, żebym była tam o 21:00, po czym się oddalił, bo już wychodziła jego żona. Podekscytowana tym, zaczęłam ponownie o nim myśleć i wyłączona myślami z wyprawy. Z rodzicami zjedliśmy jeszcze na górze loda i zeszliśmy na dół. Wycieczka nasza trwała ponad pięć godzin, więc byłam wycieńczona. Położyłam się w pokoju na kilka godzin i odpoczywałam, nie mogąc się już doczekać wieczora.

 

Zbliżała się już pora do spotkania. Szybko wskoczyłam jeszcze pod prysznic. Nie wiem dlaczego, ale zaczęłam bardzo dokładnie myć cipkę. Pomyślałam sobie, co ja robię? przecież idę tylko na spotkanie, a nie na seks, o którym jeszcze nie mam pojęcia, a już tym bardziej nie z nowo poznanym osobnikiem, o którym nic nie wiem, a w dodatku, który ma rodzinę, po czym łapałam się za piersi i je ugniatałam sobie. Po głowie chodziły już mi różne głupie myśli. Nie wiem co się działo z moim ciałem i ze mną. Raz czegoś chciałam, a raz nie. Czułam się jak zagubiona dziewczynka w krainie czarów.

 

W końcu wróciłam do rzeczywistości. Ubrałam się w białą sukienkę i udałam się na dół do baru. Byłam jeszcze kilka minut przed czasem, ale on już tu był i czekał na mnie. Podszedł do mnie i zaprowadził do stolika. Zamówił dla siebie drinka, a dla mnie jakiś egzotyczny napój. Na początku było drętwo i gadka się nie kleiła, ale on postanowił nas rozruszać i zaczął prawić mi komplementy, jak to ja ładnie wyglądam w tej sukience i w ogóle, że jestem prześliczna oraz, że mógłby się we mnie zakochać od pierwszego wejrzenia.

 

Nie wiem dlaczego, ale odpowiedziałam mu to samo, że jest elegancki i bardzo przystojny, i że o takim chłopaku zawsze marzyłam, po czym ugryzłam się w język i pomyślałam, że co ja wygaduję? Zamilkłam nagle, ale on złapał mnie za rękę i powiedział, że nie mam co się wstydzić swoich uczuć, że to normalne i że też kiedyś był w moim wieku i wie jak to jest, gdy człowiek dojrzewa i szaleją hormony. Po tych słowach, zaczął mi głaskać dłonie i szeptać czułe słówka. Powiedział, że szkoda, że nie jesteśmy nigdzie osobno, bo ma ochotę mnie pocałować, a tu wszyscy patrzą.

 

Z podniecenia wypaliłam wtedy, że ja mam osobny pokój i możemy tam się udać. Zaświeciły mu się wtedy oczy, podszedł do baru i zamówił kilka piwek do ręki. Podszedł do mnie i powiedział – to chodź moja księżniczko. Wstałam i szybko poszliśmy do mnie. Po wejściu do pokoju, nie wiedziałam co począć, po czym Michał, bo tak się nazywał ten chłopak, otworzył piwka, podał mi jedno do ręki i powiedział – na zdrowie, niech to będzie nasza upojna noc, po czym zaczęliśmy pić do dna.

 

Zaraz po tym zaczęło mi się już kręcić w głowie, nie piłam często alkoholu, więc nie miałam głowy do tego. Atmosfera się rozluźniła, a on posadził mnie na łóżko. Złapał mnie za rękę i zaczął głaskać przedramię. Ciarki przechodziły mi po całym ciele. Na dodatek miałam sukienkę z gołymi plecami, więc i tam jego palce powędrowały. Zaczął smyrać mnie po nich, aż dreszcze przechodziły mi od kręgosłupa i szyi do głowy. Pierwszy raz czułam coś takiego pięknego.

 

Chciałam, żeby nigdy nie przestawał, po czym zaczął ściągać mi ramiączka i gilgotać mnie po barkach, łopatkach i dekolcie. Czułam wtedy taki przyjemny, zmysłowy dla ciała masaż. Jednak po czasie, chwycił za gumki w staniku i zaczął je zsuwać. Wstydziłam się, że zobaczy moje piersi i złapałam za jego dłonie, zanim gumki spadły na dół. Wtedy powiedział do mnie – Kochanie! przecież nie masz się czego wstydzić. Masz takie jędrne i ładne piersi, że aż żal ich nie pokazać i pochwalić się nimi.

 

Myślałam wtedy co powiedzieć i co zrobić, ale tak mi namieszał w głowie, że się zgodziłam. Zdjął mi stanik, a ja zamknęłam oczy i nie patrzyłam na to co robi. Złapał mnie wtedy dłońmi za obie piersi i palcami zaczął je głaskać od zewnątrz po brodawki. Sutki, aż mi zaczęły sterczeć, a do tego miał chłodne dłonie, co potęgowało erotyczne doznania. Były tak twarde, że można by ich było użyć jako lotki do tarczy i je spokojnie tam rzucać.

 

Doświadczałam coraz bardziej tego, czego jeszcze wcześniej nie doznałam. Czułam jak z krocza wycieka mi śluz, a majtki robią się coraz bardziej mokre. On w tym czasie puścił moje piersi z rąk i zaczął je całować ustami. Boooosze – pomyślałam sobie, co on wyprawia? czy tak wygląda seks dorosłych? Zawsze widziałam na filmach porno, jak się kopulują, a tu nagle coś innego, bardziej romantycznego i ekscytującego dla ciała. Nie zwracałam już uwagi na to, co robi, tylko chciałam tego nadal.

 

Przy pieszczeniu moich piersi, mówił, że mam takie urocze, że nie można od nich oderwać wzroku i ust. Nie wierzyłam mu, ale co miałam powiedzieć?, ja zawsze mam jakieś kompleksy, a tu same superlatywy z jego ust. W pokoju zrobiła się krępująca cisza, tylko słychać było mlask jego warg na moich cyckach. Obcałowywał je, jakby nigdy miał już ich nie zobaczyć. Ja miałam wtedy odchyloną do tyłu głowę i widok na sufit oraz wypięte do maksimum piersi. Mrowiło mnie w kości łonowej, nie wiem czy to z podniecenia czy z tego, że odrastały mi włoski na pipce, ale często się po niej drapałam.

 

Myślałam, że Michał już nigdy nie skończy ssać moich sutków, ale nagle przestał i wziął mnie za dłoń, po czym położył ją na swoich genitaliach. Włosy jeżyły mi się na głowie. Pierwszy raz czuję męskiego penisa w ręku. Wydawał mi się jeszcze taki duży. Pomyślałam sobie, że jak takie coś może się zmieścić w mojej cipce? Szeptał mi do ucha, żebym rozpięła mu rozporek w spodenkach i złapała go na żywo. Drżałam cała jak galareta, krępowałam się tego i było mi głupio, ale on cały czas nalegał. Powiedziałam mu wtedy, że to mój pierwszy raz w życiu z chłopakiem i nigdy nie trzymałam w dłoni członka. Zrobił szeroko oczy i spytał – gdzie się tak długo uchowałam? i zaczął się cieszyć, że on jest pierwszy.

 

Po tej rozmowie nastąpiła powaga i powiedział, że mnie będzie nakierowywał co mam robić, a nie pożałuję tego. Zgodziłam się i w pełni mu zaufałam. On rozpiął rozporek, pasek i zdjął spodenki. Wsunął moją dłoń pod swoje majtki i powiedział, żebym złapała jego penisa, delikatnie ścisnęła i naciągała skórkę. Czułam wtedy jak drga moje ciało i cała się trzęsę, ale zrobiłam jak chciał. Poczułam wtedy przyjemność w ręku, nie wierzyłam, że trzymam jego kawałek mięcha w dłoni i nim poruszam. On stawał się coraz większy i twardszy, aż zaczął wystawać mi za nadgarstek.

 

Zrobiło się ciasno w majtkach, więc mój kochaś postanowił zdjąć je całkowicie. Położył się na plecach i je zsunął za stopy, po czym rzucił je daleko na podłogę. W oczach miałam obraz wielkiego, męskiego przyrodzenia, a on zadał mi pytanie czy wiem jak się pieści pisiora ustami? Coraz bardziej mnie zaskakiwał swoimi życzeniami. Nie tak sobie wyobrażałam seks. Myślałam, że to będzie jak w filmie „Sara” z Bogusławem Lindą, że obejmę go nogami za plecy, a on będzie we mnie wchodził, a tu nagle takie udziwnienia.

 

Nie wiedziałam czy będzie sikał mi do buzi czy co? Spytałam się go o to, a on zaczął się śmiać i mówić, żebym przestała, bo zaraz nie wyrobi ze śmiechu. Powiedział mi zaraz, że mam tylko wsuwać jego małego głęboko do ust, lekko ściskając go przy tym wargami. Opowiadał, że jest to taki miły dodatek do seksu i że on też mi poliże moją cipkę i zobaczę jakie to fajne. Osłupiałam już wtedy całkowicie, czy dobrze usłyszałam? on chce mi lizać moją pipkę? Przecież to niesmaczne i bardzo krępujące. Pomyślałam, że chyba zwariował, albo jest jakiś mocno zboczony. Zaczęłam się wtedy go bać.

 

Usiadłam mocno na tapczanie i spuściłam głowę. Zakryłam też wtedy rękoma moje piersi. On zniesmaczony tą sytuacją, także usiadł i mnie objął. Powiedział po cichu i delikatnie, że tak jest w miłości, że jak ktoś kogoś kocha, to taki seks uprawiają i jest wtedy o wiele większe doznanie rozkoszy i urozmaicenie przyjemności, a i samo kochanie wydłuża się. Ja jednak nadal byłam zagubiona i smutna. Wtedy to Michał powiedział, że pokaże mi film na komórce, gdzie para robi coś takiego i zobaczę jak to wygląda i sama ocenię, że będzie fajnie.

 

Z lekką dozą nieśmiałości zgodziłam się na ten filmik. Wszedł na jakąś stronę porno i puścił mi. Oglądaliśmy go razem. Było tam widać jak kobieta robi loda facetowi, a później on jej liże cipeczkę i jak przy tym wzdychają i pękają z rozkoszy. Wtedy po tych obrazkach, zaczęło mnie korcić, żeby tego spróbować. Rozluźniłam się, powiedziałam sobie, raz kozie śmierć i poprosiłam go o położenie się z powrotem na łóżko. Zrobił jak chciałam. Miał już opadniętego pisiora.

 

Złapałam go dłonią i wsadziłam całego do ust, tak jak widziałam w filmie. Wiedziałam po nim, że zaraz będzie się mu powiększał w mojej buzi. Pierwszy raz w życiu czułam smak i zapach męskich genitaliów. Wydobywał się z nich delikatny śluz czy coś takiego, a ja robiłam się coraz bardziej napalona. Powiększał się jemu w zastraszającym tempie, aż chciało się go gryźć. Mój umysł przestał wtedy funkcjonować, chciałam go ssać głębiej i głębiej i żeby wpadł mi nawet do płuc. Ten jego wspaniały napletek, pieścił moje gardłowe zmysły, a ja chciałabym go nigdy nie puścić. Marzyłam, żeby zamieszkał w mojej buzi na stałe i nigdy się nie wyprowadzał.

 

Moja wakacyjna miłość, stękała przy tym wniebogłosy i wypinała biodra bardziej do mnie. Jego wspaniały kutasik, penetrował moją jamę gębową, najgłębiej jak się tylko dało, a ja nawet nie mogłam przełknąć śliny. Nagle poczułam jak robi się coraz bardziej sztywny, a Michał łapie mnie za głowę. Dopycha mnie bardziej do jajek i mówi, żebym nie przestawała. Nie wiedziałam o co mu chodzi, aż do momentu, gdy wystrzeliła z jego prącia sperma. Zalała mi całą krtań i gardło, nawet zaczęłam się krztusić. Odskoczyłam od niego i wyplułam na prześcieradło. Było to totalnie ciepłe i niesmaczne.

 

Nie tego się spodziewałam i nie wiedziałam, że jak penis się pręży bardziej, to zaraz coś wylatuje. Nie byłam na to przygotowana i zaskoczona. Zdenerwowałam się na niego, że mi nic nie powiedział. On odpowiedział, że myślał, że ja wiem, że to wtedy leci, ale ja na filmie, co oglądaliśmy, to przecież nie czułam faceta, że mu się napręża bardziej przy końcówce. Widziałam jak mu tylko leci i tyle. Przeprosił mnie za to i powiedział, żebym się uspokoiła już i obiecuje poprawę.

 

Pomimo zawodu, uwierzyłam mu, że już będzie dalej wszystko dobrze. Przepłukałam sobie buzię wodą i położyłam się koło niego. Spytałam się go czy dobrze mu było i czy dobrze to robiłam. Odpowiedział z radością, że jak na pierwszy raz, to super, a nawet profesjonalnie i lepszego lodzika to chyba nigdy nie miał robionego. Podniosło to mnie na duchu. Poczułam się dowartościowana i przytuliłam się do niego.

 

Moje napięcie już trochę opadło po tym zdarzeniu i nawet zachciało mi się spać, ale Michał nie pozwolił mi na to. Rozłożył mnie na plecy, usiadł okrakiem na moje łydki i zaczął ściągać ze mnie dół sukienki. Zaczęłam mocniej przy tym oddychać. Czułam jak serce wali mi jak dzwon. Miał przecież zaraz zobaczyć mnie całkiem nago i widzieć moją cnotliwą cipkę. Zamknęłam oczy i czekałam na dalsze. Nie chciałam na to patrzyć. On ściągnął mi w tym czasie sukienkę, razem z majtkami.

 

Miałam złączone, wyprostowane i ściśnięte nogi. Leżałam jak trup w trumnie i kłoda w lesie. Nagle poczułam palce na mym łonie. Muskał nimi mi po wzgórku łonowym i przechodził na szparkę. Jeździł tak paluszkami w górę i w dół po mojej szparce. Było mi nawet przyjemnie i trochę gilgotało. Czułam, że robię się coraz bardziej wilgotna w kroczu. On wtedy uniósł się troszeczkę i wyciągnął moje nogi z pod siebie. Czułam, że są rozkraczone, a on patrzy pewnie na moją pipkę.

 

Chciałam spalić się ze wstydu i uciec stąd, ale on powiedział, żebym miała nadal zamknięte oczy i przeżywała to, co teraz będzie robił. Nie wiedziałam, co ma jeszcze na myśli, gdy poczułam jak całuje ustami moją cipkę i muska językiem moje wargi sromowe. Jakie to było wspaniałe uczucie, aż źrenice przekręcały mi się w stronę mózgu, a pipka robiła się taka soczysta, jak arbuz jedzony na słońcu. Było tylko słychać siorbanie wydzieliny w moim kroczu. Pipka mi coraz bardziej pulsowała i nabrzmiewała, a on wylizywał ją całą. Pchał nawet język do pochwy, aż czułam go w najbardziej wrażliwym jej punkcie.

 

Chciałam, żeby ta chwila trwała wiecznie. Chyba nawet moja kość ogonowa zaczęła się merdać jak pies ogonem. Jego język i usta wyprawiały tam cuda, nawet czułam je w mojej cewce moczowej. Po czasie szperania mi w całym rowie, powiedział, że teraz skupi się na mojej łechtaczce, żebym mogła poczuć to szczęście, co on przeżywał podczas lodzika. Nie wiedziałam o co mu chodzi, ale mu zaufałam. Skupił się na jednym moim punkcie pod spojeniem warg. Czułam niesamowity odlot. Było mi coraz bardziej rozkosznie i miło, a on dalej oblizywał mnie i się delektował moimi sokami.

 

Nagle poczułam gorąc w podbrzuszu, brzuchu i klatce piersiowej. Czułam, że cała wybucham. Nagle dostałam jakiejś rajskiej rozkoszy i eksplodowałam. Zaczęłam się rzucać i wyginać, a z mojej pipki tryskała woda. On powiedział mi, że to właśnie był kobiecy orgazm i to jeszcze z wytryskiem. Całą twarz miał poklejoną moimi wydzielinami, aż głupio mi było i nie wiedziałam jak się zachować. Przykryłam, aż głowę kołdrą i się schowałam jak wiewiórka do dziupli.

 

On głaskał mnie po brzuchu i szeptał czułe słówka, a ja z tego wrażenia nawet go nie rozumiałam. Napięcie ze mnie z każdą sekundą coraz bardziej opadało, a on całował mnie po ciele i mówił, że się we mnie zakochał. Zaraz po tym, chciał się ze mną kochać, a właściwie odbyć stosunek płciowy, ale coś we mnie drgnęło. Chciałabym stracić dziewictwo z kimś z kim będę na dłużej, a nie tylko na jedną noc. W dodatku ruszyło mnie sumienie, myśląc sobie, że jego żona śpi sama z dzieckiem w pokoju, a on się rucha z inną i ją zdradza.

 

Powiedziałam mu to i odmówiłam dalszych igraszek. Był strasznie zawiedziony, ale zrozumiał mnie. Posiedzieliśmy jeszcze chwilkę, a po jego wyjściu załapałam doła. Myślałam sobie, że ledwo poznałam kogoś fajnego i w moim typie, kogo mogłabym pokochać na wieki, a on jest zajęty i żonaty. Chodziłam smutna kilka dni i próbowałam go unikać, żeby nie wracać myślami do tej pięknej, lecz nie do końca skonsumowanej historii.

Jak oceniasz to opowiadanie?

Kliknij gwiazdkę, aby ocenić!

Średnia ocena 4 / 5. Liczba oddanych głosów: 1

Jeszcze nikt nie oddał głosu! Oceń jako pierwszy.